wampir_maskarada

Duch Puszczy(czy innej kniei) - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Mathew,
Ja jak grałem to też miałem nadzieje ze się go da uleczyć bez utłuczenia ale no cóż taka jest wola twórców.
Niniel,

Użytkownik Atis dnia Oct 25 2006, 02:45 PM napisał

Prościej mówiąc - lejesz go dopóki nie będzie 'Na skraju śmierci'



A już miałam nadzieję, że da się to bez lania biednego jelonka załatwić

Dzięki za rady
Atis,
Prościej mówiąc - lejesz go dopóki nie będzie 'Na skraju śmierci'. Futrzak się uspokaja, możesz z nim pogadać i wyskakuje ci opcja o uleczeniu. Cała filozofia.
Hawkwood,
Z tego co pamiętam, jeśli znalazłeś lekarstwo na truciznę, którą zadano Jelonkowi - musisz stoczyć walkę z ww., ale go nie zabijać, następnie winna się ukazać opcja - co zrobić z klientem. M.in. powinieneś mieć wybór uzdrowienia go odpowiednim lekiem. W praktyce wygląda to tak, że musisz mu zadać odpowiednią liczbę obrażeń, zanim się uspokoi.
Gość_Aphrael*,
No właśnie mam ten sam problem!! kiedy daję miksturkę temu jeleniowi wyskakuje że 'nie można handlować z tym obiektem' czy coś w tym stylu, a podczas rozmowy nie ma jakiegokolwiek dialogu co by dać mu ten flakonik z antidotum. A w dodatku po pewnym czasie zwlekania (tj. myślenia co kurka zrobić?!) ta przeklęta sarna znów się na mnie rzuca!! no nic tylko zaciupać gada!!! ...dobra dobra, troche mnie poniosło;) No to kto co na to poradzi??
Niniel,
Hej! Moja frustracja sięgnęła zenitu po tym, jak wczoraj pół nocy zastanawiałam się jak uzdrowić Ducha Puszczy (czy jak mu tam). Łażę po tej krainie Ducha jak ta krowa bez dzwonka Znalazłam to antidotum (mam też truciznę w plecaczku ) i chciałabym go jakoś wyleczyć. Co mam z tym zrobić? Pokonanie go wydaje się awykonalne, da się to jakoś załatwić pokojowo?
Wczytywanie...