droga_szamana_5

Odpoczynek i leczenie; drużyna - pytania - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Dasaka,

Użytkownik Tokar dnia Oct 23 2006, 02:24 PM napisał

W późniejszych etapach gry (...) będziesz miał od groma kasy, więc kupowanie mikstur czy wieczór w gospodzie nie będzie stanowił finansowych problemów. Do tego dochodzi jeszcze kapłan na dobrym poziomie. (...)


Tak, to prawda, dopowiem tylko tyle, że bardzo szybko i tanio można wyleczyć się w świątyniach. Nie trzeba kupować mikstur...
Mathew,
Ja jak miałem Minsca i Edwina w drużynie to gadali ze sobą a jeszcze nigdy się nie pokłócili i nie pobili możliwe że jest to losowo.
Tokar,

Cytat

Dopiero dziś zacząłem grać w BG i mam pewne pytanie. Czy nie da się szybciej leczyć w czasie odpoczynku, niż 1 PŻ/8h, lub w gospodach (tam jest chyba maz 8 PŻ bodajże, ale to kosztuje). Ja teraz nie mam za dużo pieniędzy, a nie chcę wykorzystywać mikstur, bo jak będą trudniejsze walki, to się przydadzą. I jeszcze chciałbym się spytać, czy na wysokich poziomach, gdzie postaci mają po około 200 pkt. życia, trzeba odpoczywać po kilka dni, czy będzie wtedy dużo pieniędzy na mikstury?


Bohater naturalnie odzyskuję jeden punkt życia na osiem godzin (wyjątkiem są krasnoludy, które są po takim czasie w pełni zdrowe) odpoczynku. Postać spędzająca ten czas w gospodzie będzie leczyć się szybciej (więcej punktów życia) - niestety trzeba płacić Natomiast obozowanie w dziczy pozwala zapamiętać czary, ale nie odzyskamy satysfakcjonującej liczby punktów życia.

W sumie to logiczne i bardziej realistyczne. Nie wiem czemu ułatwili to w BG2.

Opcja "odpoczynek do pełnego wyleczenia" nie istnieje w tej części.

W późniejszych etapach gry (jak to zwykle bywa), będziesz miał od groma kasy, więc kupowanie mikstur czy wieczór w gospodzie nie będzie stanowił finansowych problemów. Do tego dochodzi jeszcze kapłan na dobrym poziomie, z niezłymi czarami leczniczym. No i w tej części 100 ptk. życia to takie w sumie maksimum.
Elthran,
Chyba domyślam się dlaczego u mnie coś takiego wystąpiło. Po prostu po uwolnieniu Dynaheir, ta szaleńczo rzuciła się na oddział gnolli i poległa na polu chwały W mojej drużynie nie było Dynaheir, lecz tylko Minsc i Edwin. Zapewne brak Dynaheir w drużynie sprawił, że dwaj panowie nie skakali sobie do gardeł Może jest na forum ktoś jeszcze kto posiadał w drużynie Minsca i Edwina? Niech podzieli się z nami swymi spostrzeżeniami. Pozdrawiam!
Rincewind,

Użytkownik Elthran dnia Oct 12 2006, 05:40 PM napisał

Skoro mowa o Minscu i Edwinie, to zarówno w BG jak i w BG 2 miałem ich obu w drużynie. W pierwszej części nie miałem z tym najmniejszych problemów. W drugiej części parę razy dochodziło między nimi do rozmów niezbyt przyjacielskich, ale ogólnie było ok 

[post="49013"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]


Wow. Ciekawy jestem jak to zrobiłeś. W jedynce, gdy Edwin tylko zobaczył moją drużynę, a w niej "tę wiedźmę Dynahier" od razu posypały się jakieś pogróżki, a niebieskie kółeczko neutralności zmieniło się w czerwone . W drugiej zaś części panowie wyzywali się dość często, gęsto i oryginalnie, aż pewnego, pięknego dnia w gospodzie "Pod Miedzianym Diademem" (jeśli dobrze nazwę spamiętałem ), postanowili sobie dać po mordzie. Dosłownie i w przenośni. Faktem była śmierć jednego z nich (za pierwszym razem był to Edwin, po wczytaniu poległ Minsc). Ale widocznie istnieją jakieś sposoby, żeby okiełznać ich niepohamowane charakterki.
Elthran,
Skoro mowa o Minscu i Edwinie, to zarówno w BG jak i w BG 2 miałem ich obu w drużynie. W pierwszej części nie miałem z tym najmniejszych problemów. W drugiej części parę razy dochodziło między nimi do rozmów niezbyt przyjacielskich, ale ogólnie było ok
Rincewind,
Tematu chyba nie trzeba usuwać, bo w sumie inni też mogą mieć podobny problem. Sam już nie pamiętam jak to jest z tym odpoczynkiem, ale zdaje mi się, że można było wziąć opcję "odpoczynek aż do wyzdrowienia" czy coś takiego (tylko nie mam pewności, czy było to już dostępne w pierwszej części Baldura). I to zazwyczaj trwało krócej, niż mielibyśmy odpoczywać kilka razy po 8 godzin. Zresztą, są czary lecznicze, których trzeba mieć w zapasie jak najwięcej, nimi leczyć postacie i spanie . Czary się regenerują, zdrowie trochę też. Jeśli uszczerbek jest jeszcze poważny, można znowu leczyć i w razie potrzeby odpocząć po raz drugi (w tym przypadku ośmiogodzinne sny się sprawdzają bardzo dobrze).

Co do drugiej części, to w BG II problem na pewno by był i to spory. Ale czy jedynka powodowała duże sprzeczki w team'ie, składającym się z postaci o skrajnie odmiennych charakterach, prowadzące np. do śmierci jednego z towarzyszy (to tylko przykład ), to niestety nie wiem. Ale sam przez dość długi okres miałem w drużynie Xzara i jakoś specjalnie problemów nie stwarzał. Wiem za to, że na pewno nie można mieć w drużynie jednocześnie Minsc'a i Edwina. Ci panowie nie darzą się sympatią .
Dasaka,
Dopiero dziś zacząłem grać w BG i mam pewne pytanie. Czy nie da się szybciej leczyć w czasie odpoczynku, niż 1 PŻ/8h, lub w gospodach (tam jest chyba maz 8 PŻ bodajże, ale to kosztuje). Ja teraz nie mam za dużo pieniędzy, a nie chcę wykorzystywać mikstur, bo jak będą trudniejsze walki, to się przydadzą. I jeszce chciałbym się spytać, czy na wysokich poziomach, gdzie postaci mają po około 200 pkt. życia, trzeba odpoczywać po kilka dni, czy będzie wtedy dużo pieniędzy na mikstury?

A odnośnie drużyny. Czy jeżeli moja główna postać to paladyn i chciałbym wobec tego postępować dobrze, to jeśli mam w teamie Montarona i Xzar (obydwoje mają złe charaktery), to czy nic nie inswestować w ich rozwój i czekać na inne, dobre postaci? Proszę o odpowiedź.

Proszę usunąć temat, a co najmniej go zamknąć, bo już uzyskałem pomoc. ;]
Wczytywanie...