Dead Island Riptide – Afera w sprawie gry Techlandu - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!

Podgląd ostatnich postów

Sosna,
Zgadzam się z Trzecim Kurem, szukają problemu w jednym miejscu, a tam gdzie są one z znacznie "większe", nie kiwną palcem. Te i podobne organizacje są jak dla mnie mało użyteczne dla społeczeństwa, czerpią tylko zyski z rozdmuchiwania spraw, na które nie zwróci uwagi 99,99% obywateli.
Lavo,
To tak jak z dniem matki w niektórych posranych krajach (nie pamiętam jakich. Chyba Danii ale głowy nie dam). Zabroniono obchodzenia tego święta w szkołach, bo niektóre dzieci mogą nie mieć mamy, więc nikt nie może go obchodzić.

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Trzeci Kur dnia piątek, 31 maja 2013, 11:03 napisał

Może z grami zrobią to co chcą zrobić z papierosami - będą sprzedawane w białych pudełkach z nazwą wpisaną na czarno (najlepiej w Times New Roman)

W US of A, Nowym Yorku podobno chcieli nakazać sprzedaży papierosów... spod lady
Trzeci Kur,
No wiadomo, że logo z wiszącym trupem jest o wiele bardziej przerażające niż pierwszy lepszy serial/film emitowany w Stanach, gdzie trup się ściele gęsto. Że też nie przyczepili się słowa "Dead" albo "Rip" w "Riptide", które może naruszyć uczucia osób, które umarły, albo których bliscy umarli.
Może z grami zrobią to co chcą zrobić z papierosami - będą sprzedawane w białych pudełkach z nazwą wpisaną na czarno (najlepiej w Times New Roman)
krzyslewy,

Techland nie ma łatwo. Amerykanie przyczepili się do loga "Dead Island", a konkretnie do powieszonego na drzewie zombie. Oczywiście, rzecz była tak straszna, że nie obeszło się bez małej modyfikacji – teraz żywy trup zamiast wisieć stoi na ziemi.

dead island riptide

Tym razem problem mieli Australijczycy, którzy dopiero od niedawna mogą legalnie grać w gry dla dorosłych (a my narzekamy na życie w Polsce...). Nadal mają jednak kłopot z brutalnością. Advertising Standards Board, firma zajmująca się reklamami w tamtejszym rejonie, zażądała od wydawcy Dead Island Riptide, AIE Australia, usunięcia zwiastuna, na którym młoda para popełnia samobójstwo, wysadzając statek i zabijając w ten sposób przebywających na nim zombie. O ile jednak trailer większość graczy wzruszył, to na pewno nie przedstawicieli Advertising Standards Board.

Ci wydali osąd, że scena ta może być traumatycznym przeżyciem dla tych, których bliscy odebrali sobie życie. I, oczywiście, problem tkwił też w logu "Dead Island Riptide" znajdującym się pod koniec wideo – wiszącym na drzewie trupie.

Trzeba oddać AIE Australia, że wiernie broniła zwiastuna polskiej gry. Argumentowała, że scena samobójstwa pokazuje, iż odebranie sobie życia jest opcją wartą rozważenia w naszym świecie, a reakcja panów z Advertising Standards Board jest trochę histeryczna. Wydawca "Dead Island Riptide" wyraził też wątpliwość, aby ktokolwiek po obejrzeniu trailera porównywał zawarte w nim sytuacje do swoich traumatycznych przeżyć. Bronił także loga gry – te nawiązuje jedynie do tła fabularnego i zostało zaprezentowane bez żadnego wyjaśnienia, więc nie ma nic wspólnego z krytykowanym fragmentem.

Niestety, Advertising Standards Board pozostało nieugięte. Efekt: AIE Australia zmodyfikowało trailer.

Wczytywanie...