wampir_maskarada

Komentarze do sesji - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Ven'Diego,

Cytat

Ven Diego - piąchami


Wiktul,
Ciesz się zatem, możesz i pisać, że kogoś wybierasz i klikać, że kogoś wybierasz - ankieta jest
Foigan,
Jak nie? Zaznaczamy w ankiecie swój głos, niżej w poście uzasadnienie, dlaczego, tak a nie inaczej Osobny temat dla najlepszego mg, osobny dla gracza
Wiktul,
Mogę zrobić ankietę, ale wówczas nie będzie pola do uzasadnień ;P
Foigan,
Nie prościej zrobić ankietę (najlepszy MG, najlepszy gracz/graczka), do północy by się rozwiązało jawnie Bez potrzeby liczenia, co może zakończyć się jako tako błędem
Wiktul,


Wiktul siada do zbierania ocen wszystkich graczy i sesji i ocen graczy i sesji. Bać się i czekać.
Krix,
Z 5 punktami to chyba był sarkazm, i nie skierowany do ciebie. Wiesz ooo jestem MG i mam złych leniwych graczy, musicie mi dać 5 punktów więcej bo to ćwioki ooo. Coś w tym stylu. Problem z sarkazmem w wypowiedziach tekstowych jest taki, że go nie widać za dobrze. Internet nie pozwala jeszcze na intonację wypowiedzi.

A zresztą się zaczynacie sprzeczać jak dzieci. Myśmy jesteśmy MG, narratorzy czy tkacze opowieści. Jesteśmy panami tych światów, które kreujemy. Wiec spokój mi tu! Zachowywać się jak na Panów i Władców przystało.
Hassan',
Uważam, że zawaliłem sprawę rzadkimi odpisami i mogę podać wyjaśnienie takiego stanu rzeczy. Czujesz się tym atakowany?

Natomiast podobnie jak Ty możesz wyrazić opinię na temat innych MG, ja mogę wyrazić opinię nt. swoich graczy - ich posty znam najlepiej, bo swoją sesję czytam najdokładniej. I to też jest tylko moja opinia - jeśli chcesz, chcecie się o nią spinać, to nie mam z tym problemu, ale raczej jej też nie zmienię.
Nie proszę o dodatkowe punkty (dafuq?), nie piszę, że miałem przez to gorzej, piszę po prostu, że było to dla mnie najsłabszy punkt sesji, bo był - zazwyczaj zależy mi na jakiejś interakcji w drużynie i tutaj jeśli była, to była szczątkowa. Dla mnie zazwyczaj nastrój w takich sesjach budują dialogi, nie wydarzenia.

@Ven - gdybyście nawet napisali 3 strony dialogu, w którym po prostu odgrywacie swoje postacie, to nawet gdyby to Was nigdzie nie zaprowadziło, zwyczajnie pogłębiłoby klimat rozgrywki i zaplusowało dla Was, jako graczy.
Iluandar,
No cóż, jest jedna sprawa, która mnie bardzo dziwi. Komentatorium przestaje być zbiorem opinii, a polem manewrów wojskowych, albo nawet staje się samym polem bitwy. W naszych wypowiedziach nie chodzi chyba na zadawaniu ciosów i kontrataków, a chyba niektórzy gubią się. Ja wyraziłem swoją opinię. To co czuję.

Nie oceniam tutaj niczyjego życia. Komuś umarła babcia i nie możemy go winić, że przestaje pisać, ale no nie ma zwolnień lekarskich. Bezpodstawnie tłumaczy się ktoś, kto czuje się winny, a w moim mniemaniu nie masz Hassanie powodów do tego, ale jednak nadal manewrujesz, żeby wyjść w pełni z wypowiedzi innych. Ja się jeszcze nie tłumaczyłem. Bo nie mam powodów. Odpadło mi 2 graczy – trudno. Nie wezmę ich gwałtem. Nie narzekam na sposób pisania. Jesteśmy MG i czy możemy wyjaśniać siebie na podstawie innych? Pfff… to śmieszne. Proszę o dodatkowe 5 punktów, bo startowałem z niższej deski. Chyba potrafisz sobie poradzić z niskim poziomem graczy? Czy nie? Czy to Cię przerasta? Ja sądzę, że dasz sobie radę bo na początku pokazałeś, że posiadasz takie umiejętności. Dać graczom palec, to wezmą nie tylko rękę, ale dobiorą się też do mózgu. Sądzę, że powinno się uściślić ilość postów pojawiających się w ciągu post sędziowski- post sędziowski, bo jak Ven’diego stwierdził jest chaos, a bo jest.

A co ściany płaczu – no cóż… nie każdy preferuje taką formę odpowiedzi, ale ja bardzo lubię mieć dużo i jeszcze więcej. Jeśli mogę się czegoś chwycić, a nie udawać że to mam. No, ale rozumiem. Można się pogubić, dlatego szukam rozwiązać jak trochę uprościć. Zaczynam wprowadzać „fakty” i muzykę i obrazy.
Ven'Diego,
Po pierwsze nie narzucaj mi narzekania. Wyraziłem swoje zdanie, tak jak inni tutaj.
Po drugie, choćbyśmy napisali 3 strony tematu, to bez posta MG nigdzie nie zajdziemy. W ten sposób ledwo wyszliśmy z pierwszego pomieszczenia (większość). Tak więc miałem na myśli nie częstotliwość odpowiedzi, a rozwój wydarzeń.
Ty Cruelsufferer,

Cytat

Gdyby sesja nabrała jakiegokolwiek tempa, to staranie z pewnością by było. Kolejna rzecz która mnie blokowała to x odpowiedzi napisanych pod moją nieobecność (moim zdaniem główny minusy sesji prowadzonej w jednym temacie).


A nie zaprzeczasz tutaj troszkę sam sobie? Z jednej strony narzekasz, że tempo za małe, a z drugiej, że za szybko posty się pojawiają? Częstotliwość odpisywania to chyba jedna z metod rozruszania rozgrywki. Poza tym chyba w żadnym momencie nie było tam tyle postów by się w tym pogubić.
Ven'Diego,

Cytat

Gra Vena i Kargothiana pozostawia wiele do życzenia, szczególnie, niestety, tego pierwszego - Kargothian chociaż się stara, lecz w grze Vena takiego starania nie wyczułem.

Gdyby sesja nabrała jakiegokolwiek tempa, to staranie z pewnością by było. Kolejna rzecz która mnie blokowała to x odpowiedzi napisanych pod moją nieobecność (moim zdaniem główny minusy sesji prowadzonej w jednym temacie).
Krix,
Się wszystkie wampiry sesyjne pobudziły i poczęły odpisywać. Trza teraz siedzieć i karmić głodomorów co?
Mogę mieć aktualnie dziwne odpisy, jestem trochę chory. Ale to + jutro nigdzie nie idę.

Mogłem gdzieś tam wcześniej narzekać na Iluandarową sesje, co... podtrzymuje. Bloki tekstu mnie drażnią wzrokowo. Ale walcząc ze swoimi słabościami czytałem to i jak dla mnie opisy są świetne. Jestem fanem postapokaliptycznych rzeczy. W Neuroszimę miałem okazję grać tylko raz i to na tym forum. Sesja niestety była bardzo krótka, skończyła się po paru postach... chyba już nie pamiętam, by trzeba było pogrzebać i zobaczyć. W sesji Iluandara czuć ten klimat, też z powodu tych filozoficznych wstawek. Od strony klimatu jest dobrze, może to nie Hassan'owy horror s-f (który też bardzo lubię) ale jest na prawdę dobrze. Za to są wady... techniczne? Naaaprawdę ciężko się to czyta. Nawet tutaj ten fragment sprawiał mi problem i przynajmniej 3 razy się zgubiłem. Hassan' za to mi podpadł zawieszeniem, no ale na życie nie ma mocnych. Mam ten żal tylko dla tego, że chciałbym wiedzieć co dalej się wydarzy, a tu nas koniec nieubłaganie łapie.

Dziękuje wam obu za pochwały. Od innych mg to zaszczyt wręcz. Nie wiem czy na prawdę jest to takie dobre, ja wiem, że mam sporo błędów w tym prowadzeniu i miewałem zawieszenia "jak to zrobić?" ale przyznam, że mam niezwykłą radość z tego pisania i szczególnie cieszę się za pochwały właśnie za styl.
Hassan',
Okej, przede wszystkim - entery, mój drogi, wypróbuj je.

Napiszę o tym co pisałeś nt. mojej sesji i moich graczy. Jak pisałem wyżej, problemy w życiu prywatnym sprawiły, że miałem problem z prowadzeniem sesji od sylwestra, bo niestety życie prywatne > sesja. Bywa, bo bywa, turniej to turniej i trudno, nie chcę tutaj używać tego jako wymówki.

Natomiast co do moich graczy - dwóch mi odpadło zupełnie na wejście i jeśli idzie o grę, całą moją sesję ratuje Wiktul i zurikata. Gra Vena i Kargothiana pozostawia wiele do życzenia, szczególnie, niestety, tego pierwszego - Kargothian chociaż się stara, lecz w grze Vena takiego starania nie wyczułem. Podałem graczom interakcję na tacy, napisałem, że jeśli prowadzą dialog nie muszą z nim na mnie czekać, ale efekt tego był co najmniej marny - w zasadzie nie zawiązała się żadna interakcja wewnątrz grupy, którą mógłbym wykorzystywać i w sumie jeśli miałbym w swojej sesji wskazać najbardziej przeszkadzający mi motyw, to byłoby to właśnie to; krótkie, nie nawiązujące do reszty obecnych odpisy, do których nikt prócz mnie jako MG się nie odnosił.

Fakt, Krix obstaje przy swojej sesji najtwardziej z nas wszystkich - odpisy tam są regularne, gra prężna i ciekawa. Pozostałe dwie sesje to ściany tekstu, które mnie przerażają i lekko odrzucają od lektury.
Iluandar,
Pozwolę sobie również na dodanie komentarzu. Tutaj ciągle coś się dzieje, ktoś wymienia się treścią, opinią, wskazywane są błędy, sugestie i dyskutuje się na temat tego co jest dobre i kogo winno się chwalić. No cóż. Zbliżamy się ku końcowi turnieju. Konkurs szczerze mówiąc sprawia pozytywne wrażenia. Szkoda, że odpadło nam tylu graczy. Z jednej strony miło byłoby kontynuować historię, albo zagrać i/lub poprowadzić sobie ciekawe sesje. Nie udało się nam skończyć wymyślonych historii, ale dla prawdziwej sesji trzeba więcej czasu, ta raczej miała sprawdzić nasze umiejętności i wyłonić najlepszych. To będzie szczerze mówiąc ciężkie. Wiele osób dało swoje opinie, które mogą wpłynąć na wybór zwycięzców, a więc ja również powinienem zwiększyć szanse swoich faworytów, jako że mam chyba do tego prawo. Sam mogę się przyznać, że w obecnym momencie trochę zwolniłem, ale spowodowane jest to egzaminami, które przypadły na najbliższy czas. W natłoku nauki ciężko było usiąść z czystą głową i wypoczętym ciałem i coś naskrobać sensownego, bo ani sensu się nie widziało, ani nie miało się jasności w głowie, a o klejących się oczach już nie wspomnę. Na pierwszy ogień - > gracze . Tutaj trochę zmniejszę pulę osób, które skomentuje. Nie mam wglądu do wszystkich, ponieważ mieliśmy nie „podglądać” co się dzieje u innych graczy w naszych sesjach. Chodzi tutaj o sesje ven’diego. Dlatego, aby nie zachować się niefair, pozostawię tylko komentarz do swoich własnych graczy. Ja ich prowadzę przez świat neuroshimy, a więc chyba mam największe prawo do stwierdzenia, co mi się podoba, a co nie, w czym plusują, a gdzie wykazują się ułomnością( i nie chodzi tutaj o ułomność psychiczną!). Panoramixomixa – pisze krótkie i mało treściwe posty. Z pewnością nie jest wśród czołówki najlepszych graczy, ale stara się przynajmniej o dokładny wgląd w świat wysyłając prywatne wiadomości, aby dobrze się zaznajomić z możliwościami. Również często odpisuje. Chodź nie jest to szczyt możliwości, dziękuję mu za to, że trwa dzielnie w świecie długich neuroshimowych rdzawych postów. Withord – tutaj mogę powiedzieć parę słów więcej. Po pierwsze moim osobistym zdaniem dobrze odgrywa postać. Człowieka, który stara się przeżyć. Różnymi metodami i sposobami. Omija zmutowaną dziewczynkę, która wywołała by w przeciętnym człowieku strach. Takim zwykłym szarym człowiekiem jest również Indianin, którym gra. Bohater ten jest ostrożny i penetruje przestrzeń go otaczającą, ale zachowując główne zasady bezpieczeństwa, a zarazem zgodnie z zasadą „wszystko albo nic” ryzykuje. Jego posty są dłuższe, przemyślane. Dają wgląd zarówno do emocji, ale również sensownych zachowań. Nie są krótkim wykazem czynności. „Robie A”. Możemy dowiedzieć się dlaczego robi to, a nie co innego. Dlaczego zmienia decyzje, dlaczego omija nieznajomą postać, co myśli o świecie. Duży plus dla Pana. Czas na MG. Tutaj ja sam już widziałem, że zostałem zarazem bardzo skrytykowany, ale i stanięto w opozycji ludzie do tego, chwaląc moją sesję. Dziękuję wszystkim, a zarazem przepraszam, jeśli komuś ciężko się czyta moje posty. Tak już jest, że wszystkim się nie dogodzi. Mam nadzieję, że moi gracze są usatysfakcjonowani. Na pierwszy ogień idzie Haasan. Na początku pamiętam swoje przerażenie, kiedy nie wiadomo było co czeka graczy. Co to za sesja. Ta cała dezorganizacja, która przypominała mi bombę zegarową i karty postaci, które trzeba było robić po omacku. I wybuchło. Wybuchło, ale jak wiadomo, każde zniszczenie przynosi coś dobrego. Pierwszy wprowadzający post czytałem naprawdę z zapartym tchem. Bardzo dobrze przemyślane. Dobrze wyjaśnione. Miło i przyjemnie. I ciekawie. I grafika i muzyka i naprawdę tylko by czytać. Miałeś również bardzo łatwy sposób na stworzenie wspólnej sesji, bo gracze chyba nie mogli protestować bo i tak nie wiedzieli gdzie co i jak, i z kim, i dlaczego. To na pewno urozmaiciło rozgrywkę. Taka kooperacja. Jednak z czasem mam wrażenie, że się wypaliłeś. Ten wielki ogień, który w tobie płonął, który mnie fascynował, gdzieś spalił wszystko i twoje posty straciły troszkę na wartości. Interesująco, ale już nie tak. Może to dlatego, że jest duży dysonans między początkiem, a końcem. Poczułem się zawiedziony. Byłeś moim faworytem, ale gdzieś mi umknąłeś, a na dzielnym rumaku wyprzedziła Cię dzielna persona Krixa. Krix. Naprawdę ciekawie prowadzi sesję. Łączy wiele klimatów, wzbudza wiele uczuć. Przy pierwszym poście otworzyłem szeroko oczy. Później również wiele razy. Sposób pisania jest dość oryginalny. Łatwy do przyswojenia. Swoboda gry. Posty może nie zawsze są mega długie, ale w nich nie dostrzega się tego braku. One takie mają być i już. Im to pasuje. Czasem dłużej, czasem krócej, ale jest to co potrzeba. Jedyne co mi się nie podobało to na początku zasyp tysiącem wiadomości, „faktów” z mediów. Było ich za dużo. Mdliło się od nich. Powinieneś je dawkować powoli. Ciągle coś nowego, gdzieś zobaczony napis, a przez moment to jeden post był nadmiarem informacji „co się dzieje w świecie” Krix jednak jest moim „faworytem”. Pozostał mój własny Mg. Ven’diego. Mogę ocenić tyle, na ile pozwala mi sytuacja, w której się znajduje, a więc – na podstawie własnej historii. Skrupulatnie pisane ciągle na tym samym wartościowym poziomie. Ciekawie, na początku było więcej efektów specjalnych, teraz trochę uciekły. Dużo nie można powiedzieć, bo jest to raczej swoisty wstęp, bez żadnych ekscytujących wydarzeń. Oczywiście nie winą jest Ven’diego, a brak czasu na wprowadzenie w główną fabułę. Brakuje mi trochę szczegółów. Informacji co znajduje się dookoła. Coś co można dostrzec szczególnego. Takie drobne wzmianki, które spowodują, że świat będzie miał większy smak.
Krix,
Foigan, to między innymi ty. Nie wywiniesz się tak łatwo i w twoich też rękach będzie leżał los nas graczy, MG i obiboków (nie mówię kto jest kim).
Foigan,

czy aby nie poprowadzić czegoś już po jego zakończeniu.

Ja się pisać!

Ven Diego - piąchami

Ci co to oceniają i wyłaniają zwycięzcę, będą mieli ciężki orzech do zgryzienia. Bo Ci co grają dobrze, grają na takim samym poziomie i ciężko z pośród nich będzie wyłonić tą jedną osobę.
Ati,
O. To już ten moment, kiedy wszyscy chwalimy siebie nawzajem? Mi też Turniej bardzo się spodobał. Głównie przez to, że trochę zmieniłam swoją opinię o swoich umiejętnościach graczowych, chociaż pewnie gdybym musiała szybciej odpisywać pewnie bym nie podołała. Eniłej - bardzo mnie zachęcił do sesji forumowych i udzielania się w nich.
Hassan',
Przełamałem go! Przełamałem mój pieprzony writers block!

Jak to turniej kończy się za trzy dni?!

Tak poważniej - od nowego roku zupełnie nie miałem serca do mistrzowania; pisałem już wcześniej, że mi się popieprzyło w życiu prywatnym, a teraz sesja i dodatkowy natłok spraw związanych z Faerunem i jego programowaniem jest dość przytłaczający i sprawia raczej, że zamiast zabrać się do pracy, prokrastynuję jak mogę pytając się samego siebie - "po co mi to wszystko?"

Uważam jednak, że cały turniej sesji to genialna sprawa i to nie powinien być pierwszy i ostatni raz, gdy go organizujemy. W zasadzie, mimo problemów na finishu, zachęcił mnie do ponownego sięgnięcia po czapeczkę MG i mocnego zastanawiania się, czy aby nie poprowadzić czegoś już po jego zakończeniu.
Ati,
Ja tam już kompletnie nie wiem co odpisywać. Przez te przerwy wypadłam z rytmu i dlatego odpowiadam często z takim poślizgiem.
Wczytywanie...