Yennefer - spekulacje - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!

Podgląd ostatnich postów

pmkli,
Także pamiętam ten moment podczas czytania książki. Naprawde Yenn zasługuje na miano kobiety idealnej.
krzyslewy,
Dokładnie! Yennefer z książki była wręcz szalona. Do dziś pamiętam mój wybuch śmiechu przy jednej z historyjek erotycznych Geralta, w której Yennefer - ponieważ chciała odmiany - kochała się z nim lewitując (za czym Geralt nie przepadał) albo na jednorożcu, który złamał się pod ciężarem wiedźmina Tu na razie wypada blado. Podobnie jak manfret, z entuzjazmem przyjąłbym powrót Shani. Brakowało mi jej w drugiej cześci.
Sosna,
Yennefer wydaje się brakować charakteru, który znamy z książek, tu wygląda na grzeczną, cichą znudzoną damę, nie tak ją sobie wyobrażałem, za to Triss trzyma poziom z poprzedniej części.
manfret,
Triss lepsza niz Yen....ale niech wroci Shanni, ona byla najlepsza.
Glovis,
Yen z najnowszego traileru wygląda przepięknie. Tajemnicza, uwodzicielska...Tak jak w książce kibicowałem duetowi Geralt + Triss, tak coś czuję, że w grze będzie dokładnie odwrotnie i skłonię się w stronę Yennefer (bo to na pewno ona, o czym świadczą wyraźnie widoczne, a tak przecież rzadkie w świecie Sapkowskiego, fiołkowe oczy).
Courun Yauntyrr,
Zdecydowanie wzorowali się na Wolszczak, chociaż i mnie nie do końca podoba się efekt finalny. Niestety, ujawniona Triss także ma swoje mankamenty.
krzyslewy,
Mam wrażenie, że wzorowali się trochę na Wolszczak (filmowej Yennefer). No a poza tym - jakoś dużego wrażenia nie robi. Mam nadzieję, że twórcy jeszcze poprawią jej twarz, sprawiając, że Yen będzie mogła w wyglądzie bardziej konkurować z młodziutką Triss niż teraz. A na razie to właśnie rudą czarodziejkę wolę
Tokar,
Generalnie - kto, co lubi. Ja tam preferuję rudą, if you know what i mean
Sosna,
Wybucha wojna, a na niej medycy się pojawiają, jest szansa, że na Shani gdzieś w tej zawierusze natrafimy, ale będzie to pewnie tylko postać epizodyczna.
krzyslewy,
Zgadzam się z Sosną, chociaż chciałbym aby w "Wiedźminie 3" oprócz Yen powróciła też Shani. Ogólnie według mnie jedna z pań zginie lub gracze staną przed wyborem jednej z nich, a Shani pewnie się nie pojawi.
Sosna,
Wszystko to jest mało jasne, jedno jest jednak pewne, w 3 części koniec końców dojdzie do spotkania z Yennefer, zakładam że odzyska pamięć, znając twórców zapewne postawią nas przed wyborem podobnym do tego z Loc Mouine i wszystko rozegra się w samej końcówce.

Co do Merigold, ta z jedynki niezbyt przypominała mi tą książkową (od strony charakteru bardziej pasowałaby do niej Shiani), w drugiej części zwrócili na to uwagę i wrócili niejako do pierwowzoru.
Kiyuku,

Cytat

Trochę niespójne w tym momencie są informacje o tym, iż Yen podróżowała po cesarstwie sprawiając ogromne problemy. To jakby próba powrotu do jej oryginalnej osobowości, znanej z książek. Sam jeszcze do końca nie wiem, jak to należy rozumieć.


Myślę, że jest to coś w rodzaju tego, co Letko powiedział do Geralta podczas walki z nim: "Mięśnie pamiętają"
Courun Yauntyrr,
Właściwie nie ma tematu o samej Yennefer, czyli pierwszej (i jedynej?) miłości Geralta. Jak dobrze wiecie, w Wiedźminie 2 nie pojawia się, jednak wspomina się o niej dosyć często, dzięki czemu można chyba podyskutować na temat tego, jak też twórcy mogą wykreować tę postać w Wiedźminie 3. A może lepiej Yen nie wprowadzać?



Ci, którzy przebrnęli przez Sagę, pamiętają o tym, iż była to postać o czarnych włosach i fiołkowych oczach. Jej wygląd był jednak przede wszystkim efektem magii. Schodziła i rozchodziła się z Wiedźminem, co nie przeszkadzało jej mieć w pewnym momencie dwóch kochanków. Często zimna i chorobliwie zazdrosna, potrafiła, o czym chyba wspomina sam Geralt, tak się irytować, iż trząsł się cały ich wspólny dom w Vengerbergu.

W Wiedźminie 2 odniosłem wrażenie, że trochę tę postać starano się zmienić, podobnie jak postąpiono z Triss. O ile Marigold ze spiskującej wiedźmy w "The Witcher" zmieniła się w dobrotliwą przyjaciółkę, o tyle w przypadku Yen mam wrażenie, że doszło do podobnej przemiany. Skąd te wnioski?

1) w filmiku, w którym widzimy śmierć Geralta w Rivii, narrator wspomina coś o ich śmierci. Jak dobrze wiecie, dwójka ta przeniosła się do innego świata. Geralt, wyraźnie ranny (patrz bandaże) stawiał jakiś opór jeźdzcom Gonu, podczas gdy Yen wciąż pojawia się tam z zamkniętymi oczami. Magiem była niezgorszym, nie dała rady się bronić?

2) Sam wątek rycerskiego ratowania Yen skłania do zastosowania scenariusza dobrego połączenia kochanków. Nie zdziwię się, jeśli Yen też odzyska pamięć i od razu padnie w objęcia Geralta, który spojrzy na Triss i chwilę się zawaha. Wiadomo, zdecydujemy my, jednak zastosowanie podobnego zabiegu (amnezja) w stosunku do Yen jest chyba rozwiązaniem zbyt pochopnym

Trochę niespójne w tym momencie są informacje o tym, iż Yen podróżowała po cesarstwie sprawiając ogromne problemy. To jakby próba powrotu do jej oryginalnej osobowości, znanej z książek. Sam jeszcze do końca nie wiem, jak to należy rozumieć.

Jak można pociągnąć wątek Yen?

1) Kompletna amnezja

Geralt stara się odzyskać pamięć, jednak potrzebuje do tego nagromadzenia dużej ilości magii. Bitwa upiorów nadała się doskonale, jednak tego typu zjawiska nie są zbyt częste, dlatego wątpliwe, by natrafiła na nie także Yennefer.

2) Szczęśliwe zakończenie

Yen stopniowo odzyskuje pamięć, zaś jej uczucie do Geralta pozwala jej przypomnieć sobie fragmenty, by w końcu odzyskać magicznie całość. Może w wyniku jakiejś walki, w stanie bliskim śmierci ponownie pojawia się dziewczyna o popielatych włosach?

3) Nieszczęśliwe zakończenie

Yen nie odzyskuje pamięci. Co gorsza, stała się nieokiełznaną siłą, która albo gnije w lochu, albo też zostaje częściowo opanowana i służy w nilfgaardzkich siłach miażdżących Północ. Atakuje Geralta, który musi ją śmiertelnie zranić.

4) Triss kontra Yen

Ostateczny wybór, kończący się śmiercią jednej z czarodziejek. Być może poświęcenie w imię miłości dla ratowania ukochanego, co byłoby rozwiązaniem w sam raz - nasyconym dramaturgią i jednocześnie ostatecznym, nie pozwalającym na zwykłe "testowanie" jakby to było z daną osobą.

Wasze zdanie? Jak widzi wam się Yen w trzeciej części?
Wczytywanie...