[Akt.] „Wiedźmin 2” – Rozenek i kundel bury - Odpowiedź
Podgląd ostatnich postów
A natomiast ME1,2 po polsku nie zdzierżę, dla mnie jest wyprany całkowicie z emocji, a to jak prezentuje się Joker, EDI czy salarianie to istny gwałt na oryginale.
Macie jeszcze miejsce na drugie dnie? Oj, myślę, że tak! Serwis Polygamia opublikował właśnie kolejną część refleksji Tomasza Gopa z CD Projekt RED. Dzisiejszy odcinek - nieliniowość a kwestia wiedźmińska.
Ach... i są nowe próbki, pełne dość pieprznych, krasnoludzkich kawałków. Polecam.
Tak jest, moi mili. Kampania marketingowa „Wiedźmina 2” rozkręciła się na dobre, co nie powinno w sumie tak dziwić, skoro do premiery gry pozostał mniej niż miesiąc. Nie da się jednak ukryć, że wśród materiałów, którymi zaleje nas w najbliższym czasie studio CD Projekt RED, największe kontrowersje i ożywienie wzbudzą próbki polskiej wersji językowej. Dlaczego? To proste – Polakowi nigdy nie dogodzisz.
Na palcach jednej ręki emerytowanego drwala mogę policzyć polonizacje gier cRPG, które zakrawały o najwyższe stadium żenady. Zdecydowana większość prezentowała wysoki poziom, który dodawał do danej produkcji ciekawą nutkę swojskiego klimatu – generalnie widać było w tym wszystkim dopracowanie i troskę o gracza, a nie zasadę „będzie, co ma być i tak klient wszystko przełknie”. Jeszcze nie odkryłem, dlaczego angielski dubbing jest tak gloryfikowany w naszym pięknym kraju (kiedy zazwyczaj serwuje standard), ale może jako stetryczały dziadek odkryję tę tajemnicę.
Ba! Na dodatek „Wiedźmin” jest jedną z tych gier, której lokalizacja była zdecydowanie lepsza od tych zachodnich i pozamiatała konkurencje zanim ktoś w ogóle się zorientował. Nawet zagraniczni gracze decydowali się na naszą wersje językową (co jest szokujące, bo w końcu nasz piękny język jest jednym z najbardziej porąbanych na świecie), gdyż według nich bił od niej prawdziwy kunszt oraz tylko ona gwarantowała poczucie w pełni tego specyficznego, słowiańskiego klimatu. No, ale oczywiście my kręciliśmy nosami. Ech… życie.
Jak będzie z „Wiedźminem 2”? Wydaję mi się, że dobrze. Pierwsze próbki brzmią znakomicie, a w końcu to tylko zdania, które zostały wyprane z jakiegokolwiek kontekstu.
Co można powiedzieć o pracy Jacka Rozenka, który ponownie wcielił się w rolę Geralta z Rivii? Nic nowego, bo facet utrzymał ten sam, wysoki poziom. Jakiejś wielkiej zmiany nie wyczuwam, co tylko mogę przyjąć z ucałowaniem dłoni.
Plik audio niedostępny
Co na deser? Nieśmiertelny klasyk w wykonaniu kaedweńskiego strażnika.
Plik audio niedostępny
Premiera gry już 17 maja.
[Aktualizacja, 21.04.11, 15: 30]
Macie jeszcze miejsce na drugie dnie? Oj, myślę, że tak! Serwis Polygamia opublikował właśnie kolejną część refleksji Tomasza Gopa z CD Projekt RED. Dzisiejszy odcinek – nieliniowość a kwestia wiedźmińska.
Ach... i są nowe próbki, pełne dość pieprznych, krasnoludzkich kawałków. Polecam.