w 2020? bo ty to pisałeś 10 lat temu
Jak usunąć nieistniejący plik - Odpowiedź
Podgląd ostatnich postów
Dzięki!!! Zadziałało
Użytkownik Nazin dnia piątek, 28 stycznia 2011, 00:49 napisał
Ostatnio u mnie również coś podobnego się stało, po miliardach magicznych prób w magicznych programach, checkdiska, antywirusach itp, znalazłem rozwiązanie, które jest niesamowicie proste, a mianowicie: w linii poleceń przeskakujesz do folderu zawierający nieistniejący plik i wpisujesz "del nazwa*", gdzie "nazwa" jest kilkoma pierwszymi znakami z nieistniejącego pliku (w Twoim przypadku "del Ryyyyy*" powinno wystarczyć), mam nadzieje że się komuś przyda
Nazin super dzięki pomogło
Dziękuje odświeżenie pulpitu pomogło!
Luk++
Pierwszy prawdziwie ambitny pomysł I proszę mi tu unlockera nie obrażać, akurat to jeden z nielicznych przydatnych programów pod Windowsa.
Opcja 1: Odpal windę w trybie awaryjnym i spróbuj skasować plik.
Opcja 2: Ściągnij sobie jakieś ratunkowe distro linucha [ale lepiej nie SystemRescueCD bo się potniesz na jego menedżerze plików domyślnym] który zawiera sterowniki ntfs-3g [knoppix daje radę, lubię to distro], podmontuj dysk na którym znajduje się stwarzający problemy plik i skasuj go z poziomu linucha
Pierwszy prawdziwie ambitny pomysł I proszę mi tu unlockera nie obrażać, akurat to jeden z nielicznych przydatnych programów pod Windowsa.
Opcja 1: Odpal windę w trybie awaryjnym i spróbuj skasować plik.
Opcja 2: Ściągnij sobie jakieś ratunkowe distro linucha [ale lepiej nie SystemRescueCD bo się potniesz na jego menedżerze plików domyślnym] który zawiera sterowniki ntfs-3g [knoppix daje radę, lubię to distro], podmontuj dysk na którym znajduje się stwarzający problemy plik i skasuj go z poziomu linucha
Użytkownik Luk' vas Poland dnia sobota, 12 lutego 2011, 21:31 napisał
Jak unlocker nie działa można odpalić linuxa z płyty(np. Knopix lub Ubuntu)wtedy nie ma problemu z usuwaniem plików, nawet jeśli dobrze pamiętam, zabezpieczenia działające pod windowsem linux omija. Przydatna płytka to także Hiren's Boot, mało zajmuje ale potężne narzędzie, posiada wiele programów, jak np kasowanie hasła administratora, czy mini XP i mini Linux, posiada także wiele innych programów, np. też do odzyskiwania partycji, płytka zajmuje z 300mb.
w TC zmień nazwy plików i wtedy wciśnij DEL u mnie zadziałało
Jak unlocker nie działa można odpalić linuxa z płyty(np. Knopix lub Ubuntu)wtedy nie ma problemu z usuwaniem plików, nawet jeśli dobrze pamiętam, zabezpieczenia działające pod windowsem linux omija. Przydatna płytka to także Hiren's Boot, mało zajmuje ale potężne narzędzie, posiada wiele programów, jak np kasowanie hasła administratora, czy mini XP i mini Linux, posiada także wiele innych programów, np. też do odzyskiwania partycji, płytka zajmuje z 300mb.
Ostatnio u mnie również coś podobnego się stało, po miliardach magicznych prób w magicznych programach, checkdiska, antywirusach itp, znalazłem rozwiązanie, które jest niesamowicie proste, a mianowicie: w linii poleceń przeskakujesz do folderu zawierający nieistniejący plik i wpisujesz "del nazwa*", gdzie "nazwa" jest kilkoma pierwszymi znakami z nieistniejącego pliku (w Twoim przypadku "del Ryyyyy*" powinno wystarczyć), mam nadzieje że się komuś przyda
Użytkownik Matthias Circello dnia sobota, 18 grudnia 2010, 10:14 napisał
Po co ta werbalna agresja? Ludzie próbują Ci pomóc, doceń to.
Problem ten mnie zwyczajnie denerwuje ;/ A nie ludziach się nie wyżywam, choć większość nie rozumie problemu.
Programy antywirusowe nie pomagają, tak naprawdę ciężko powiedzieć co zrobić, chyba suport microsoftu mi tylko został.
Kiedys to sie wchodzilo do DOSa, lub ewentualnie nortona i sie naprawialo system xD.
Po co ta werbalna agresja? Ludzie próbują Ci pomóc, doceń to.
Medvith Unlocker to totalny śmieć, testowałem go i jasne, że nie działa. Testowałem też wiele podobnych programów i żaden nie daje rady.
Lavo przeczytaj temat, bo nie rozumiesz w ogóle problemu. Gdyby chodziło o jakieś debilne pliki używane przez jakiś aplikacje to bym nikomu tym głowy nie zawracał.
Lavo przeczytaj temat, bo nie rozumiesz w ogóle problemu. Gdyby chodziło o jakieś debilne pliki używane przez jakiś aplikacje to bym nikomu tym głowy nie zawracał.
Ja kiedyś miałem coś takiego na pulpicie. Co zrobiłem? Uruchomiłem jeszcze raz Windowsa i zanim się porządnie wczytał, to skasowałem plik.
Wtedy tak jakby jeszcze nie załącza się "aplikacja która aktualnie używa pliku"...
Wtedy tak jakby jeszcze nie załącza się "aplikacja która aktualnie używa pliku"...
Spróbuj tego -> http://www.dobreprogr...ows,12240.html
Co prawda jest to program, który pozwala usunąć pliki używane przez jakąś aplikację, mimo że nie są przez nią używane, ale może podziała - czemu by nie spróbować
Co prawda jest to program, który pozwala usunąć pliki używane przez jakąś aplikację, mimo że nie są przez nią używane, ale może podziała - czemu by nie spróbować
Format to ostateczność, niestety nie mam na niego czasu. Pliki są nieszkodliwe, po prostu psują estetykę pulpitu, to wszystko. Ale chce sprawdzić jeszcze jedną metodę.
Tak jak mówię, wydaje mi się, że to błąd w tablicy plików, czyli istnieje wskaźnik na początek pliku, ale wskazuje on pusty sektor. Format powinien usunąć problem.
Mnie się też tak robiło parokrotnie, czy to ze względu na wirusy, czy ze względu na jakiś błąd kochanej winzgrozy. Po jakimś czasie pliki te albo same znikały, albo nagle pozwalały się skasować, ewentualnie zostawały i nic nie robiły.
Pozostaje format.
zaraz zrobię jakieś skandyski przeleciałem tak zapibiegawczo antywirem ale nic nie dało.
[Dodano po 7 godzinach]
nic nie pomaga, żaden program, żaden skan, robię defragmentacje, ale to pewnie też polegnie.
[Dodano po 7 godzinach]
nic nie pomaga, żaden program, żaden skan, robię defragmentacje, ale to pewnie też polegnie.
Sorry, jak spróbujesz narzędzi dyskowych, co również było w moim poscie wyżej, napisz jak poszło.