walizka

Rangi forumowe - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Qwan,
1. Owszem, są przedstawiane jako konkurujące. Ale nie w realiach np. Faerunu, który był jednym z pierwszych. Ten portal budował między innymi na takich grach, więc wprowadzanie nowości... No, może nie jest złe, ale ja byłby temu przeciwny.

2. ,,(w ciemnościach miejskiego zaułka dostrzegłeś błysk ostrych, jak brzytwy, kłów. To była ostatnia rzecz, którą widziałeś w życiu...)" Wybacz, ale ja widzę podmiot liryczny, który zwraca się do mnie (do czytelnika) i niejako ,,wprowadza nas" w klimaty. W pierwszy ,,etap" bycia wilkołakiem. Mi zaś chodziło o to, że przydałoby się ją opisać inaczej; tak aby każdy mógł się dowiedzieć, czym jest ten cały wilkołak (dyskusję, czy to jest oczywiste zostawmy na osobny temat). Tak, prawdopodobnie każdy to wie, ale mimo to trzeba to napisać.

3. ,,Nadwilkołak" -> przykład Nie musi ci się podobać, zawsze możesz stworzyć lepszy

4. No cóż, wydaje mi się, że wszystkie opisy są pisane raczej stylem potocznym, więc taki zabieg można jak najbardziej zastosować. W przypadku stylu potocznego raczej nie ma wyznaczników, a opis raczej nie będzie pisany innym stylem (zbyt nieprzyjazny dla odbiorcy).

[Dodano po 4 minutach]

A jeszcze dodam odnośnie walk wilkołaków i wampirów. W książkach i filmach jest to bardzo często przedstawiane jako to, co robią w wolnych chwilach, ale opis wampira (w tym temacie) jest trafny, ponieważ głównym celem obu gatunków jest przetrwanie, tak więc wampir musi pić krew, a wilkołak, jako pół-zwierzę, musi jeść mięso.
Glovis,

Cytat

Szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żeby walki pomiędzy wampirami i wilkołakami były ich głównym celem

Wszystko fajnie, tylko, że te rasy zawsze i wszędzie są przedstawiane jako zaprzysięgli, śmiertelni wrogowie. Masz przestarzałe informacje.

Cytat

opis ma oddawać, czym jest dana klasa.


I oddaje. Wilkołak to wcielenie grozy i strachu. A te odczucia lepiej pokazać na przykładzie ofiary, nie uważasz?

"Nadwilkołak" - F. Nietzschego zostawmy w spokoju.

Cytat

Jesteś czymś więcej i czymś mniej niż zwykły wilkołak.


Ale oksymorony stosujemy raczej w liryce. W opisach jest to powszechnie uznawane za błędne (poza groteską).
Qwan,
Szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żeby walki pomiędzy wampirami i wilkołakami były ich głównym celem. Poza tym opis też jest koślawy.

Wilkołak (w ciemnościach miejskiego zaułka dostrzegłeś błysk ostrych, jak brzytwy, kłów. To była ostatnia rzecz, którą widziałeś w życiu...)

opis ma oddawać, czym jest dana klasa. Np. (żywisz się krwią swych ofiar, by być większym, silniejszych i szybszym, by kolejnej nocy znów móc polować...)

+Łowca Wampirów - Wspólnie z dowódcami inny watah, likwidujecie ostatnie ogniwa oporu wampirów, które zdają sobie sprawę, że nie mogą oprzeć się twojej grozie. Przegrały. A ty jesteś zwycięzcą i bohaterem, który unicestwił odwiecznych wrogów rasy wilkołaków.
-Samotny Wilk - Zawiodłeś. Pokonał cię zwykły łowca z oddziału wampirów. Czujesz wstyd i hańbę. Kryjesz się w kanałach. Nie masz odwagi pokazać się swym braciom.

Osobiście zrobiłbym tak:
+Nadwilkołak - Przetrwałeś niezliczone bitwy. Smak zwycięstwa nieco stracił na przyjemności, ale dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu, spokojowi i precyzją, z jaką likwidujesz przeciwników, nadal nie masz sobie równych na polu walki. Jesteś najlepszy. Jesteś czymś więcej i czymś mniej niż zwykły wilkołak. Twoi wrogowie dawno już nie żyją, ty zaś pędzisz swoje życie, gryząc coraz to nowe kości.
-Samotny Wilk - Zrobiłeś najpotworniejszą rzecz, jaką może zrobić wilkołak. Darowałeś życie swojej ofierze. Od dziś żaden wilkołak nie chce mieć z tobą nic wspólnego.
Glovis,
Wampiry są, a wilkołaków oczywiście nie ma...How obvious. (podobnie było z sithami ). Może się spodoba!


Klasa: Wilkołak (w ciemnościach miejskiego zaułka dostrzegłeś błysk ostrych, jak brzytwy, kłów. To była ostatnia rzecz, którą widziałeś w życiu...)

*Zagubiony - zabłądziłeś w nieznanym ci mieście. Wokół nie ma ani jednej, żywej duszy. Nie wiesz co robić, jesteś przerażony. Wszystkie latarnie są zgaszone. Panują absolutne ciemności.
*Ugryziony - Kluczysz między starymi kamienicami i opuszczonymi budynkami. Szukasz pomocy. Nagle dochodzi do ciebie ogromny odór. Czujesz na swym karku coś śliskiego. Odwracasz się. Ogromna bestia, przypominająca wilka, zatapia kły w twej szyi. Nie masz siły krzyczeć. Mdlejesz.
*Zarażony - Budzisz się. Słońce już dawno wzeszło. Palcami wymacujesz na szyi dwa, głębokie ślady, pozostawione po zębiskach bestii. Wstajesz. Udajesz się do najbliższego baru. Nie rozumiesz co się stało. Zamawiasz małe śniadanie. Coś jest nie tak. Słyszysz bijące serce kelnera, wyczuwasz ciepłą krew, przepływającą przez jego żyły...Chcesz się na niego rzucić, zamordować, pożreć. Powstrzymujesz się. Uciekasz.
*Likantrop - Miotasz się bez celu. W końcu odnajduje cię jakiś wysoki, ciemnowłosy, dobrze zbudowany mężczyzna. Informuje cię, że to on jest sprawcą wczorajszego ataku...Twierdzi, że jest wilkołakiem. Jednym z nielicznych, którzy przetrwali czystkę, przeprowadzoną na nich przez wampiry. Mówi, że zostałeś wplątany w odwieczny konflikt i musisz nauczyć się kontrolować swoje nowe moce.
*Wilk Mroku - Uczysz się swojej nowej natury. Jesteś nią przerażony, jednak podświadomie cieszysz się, że nie jesteś już tylko zwykłym śmiertelnikiem. Zostajesz zabrany na pierwszą misję przeciwko wampirom. Udaje ci się przetrwać. Zabijasz pierwszego wroga.
*Członek watahy - Zostajesz przydzielony do specjalnej watahy wilkołaków. Od dziś masz likwidować najważniejszych dygnitarzy wampirów. Otrzymujesz broń ze srebrnymi kulami i walizkę krucyfiksów. Wiesz jednak, że to tylko sprzęt. Twoją prawdziwą, jedyną i zabójczą bronią jest forma wilka, którą już kontrolujesz.
*Agent Wilkołaków - Masz udać się do fabryki wampirów, produkującej broń anty-wilkołacką. Twoim celem jest jej wysadzenie. Udaje się. Po drodze zabijasz dziesiątki wrogów. Czujesz krew na ustach. Sycisz się nią.
*Dowódca watahy - Po udanej misji w fabryce, zostaje ci przydzielona twoja własna wataha. Widzisz wśród swoich nowych towarzyszy kompletnych nowicjuszy...Przypominają ci się dawne czasy, kiedy jeszcze nie wiedziałeś, co jest ci przeznaczone.
*Wojownik Pełni - Zabijasz głowę rodu Xherti, jednej z najstarszych i najbardziej wpływowych rodzin wampirów. Czujesz nieopowiedzianą satysfakcję. Potęga wilkołactwa rośnie coraz szybciej. O krwiopijcy...Strzeżcie się!
*Obrońca Księżyca - Wilkołaki z twojej watahy są ci absolutnie i bezwzględnie posłuszne. Wokół ciebie narasta legenda...Legenda wilkołaka, który przywrócił siłę i wiarę całej rasie, która po raz pierwszy od stuleci jest w stanie przeciwstawić się wampirom.
*Widmowy morderca - Wszystkie wilkołaki upatrują w tobie wybrańca, ze sławnej przepowiedni tej rasy. To ty masz unicestwić wampiry i sprowadzić chwałę na swoją rasę. Wiesz, że to musisz być ty. To twoje przeznaczenie.
+Łowca Wampirów - Wspólnie z dowódcami inny watah, likwidujecie ostatnie ogniwa oporu wampirów, które zdają sobie sprawę, że nie mogą oprzeć się twojej grozie. Przegrały. A ty jesteś zwycięzcą i bohaterem, który unicestwił odwiecznych wrogów rasy wilkołaków.
-Samotny Wilk - Zawiodłeś. Pokonał cię zwykły łowca z oddziału wampirów. Czujesz wstyd i hańbę. Kryjesz się w kanałach. Nie masz odwagi pokazać się swym braciom.
Medivh,
Zmienianie rang chwilowo nie działa po przenosinach na nowy serwer. Jak Nazinator znajdzie chwilę czasu, to siądzie i to naprawi
Dalejdoichgardelwyrzanacic,
Może to znaczy, że musisz lepiej dbać o owe dęby?
Salem,
Dobra, napiszę to bodaj po raz drugi, ale coś jest nie tak z rangą druida, bo już po raz trzeci jestem Opiekunem Dębów (ranga trzecia, czwarta i piąta).
RRagon,
Ja nie ukrywam że najbardziej lubię ten klimat fantastyczny w epoce średniowieckiej dlatego nie zbyt podobaja mi się takie rangi jak Jedi,Sith czy wampir.... :{
Sory za interpunkcję ale piszę na tablecie
Glovis,
Kurcze, fajnie, że komuś moje rangi się podobają .
krzyslewy,
Sithów oficjalnie nie ma, nieoficjalnie już są

Rangę już masz. Będą one teraz na bieżąco aktualizowane, jednak trzeba pamiętać, że najbardziej liczy się jakość postów - dopiero później ich ilość czy długość pobytu na GE

W przyszłości zostanie również dodana ranga pirata
Dalejdoichgardelwyrzanacic,
Kiedy przyznajecie rangi forumowe, już u was jestem może nawet 4 miesiące, a jesczce nie dostałem...
PS: Poznanie Gexe mi się opłacało, moim oczom może nie, ale co z tego, jesteście naprawdę fajni (od Wicia, do Porfiriona )!
PPS: Czekam na Shitów .
Glovis,
@up Jasne, że jest, ale swoją wartość też trzeba znać .
Lionel,
Skromność jest w cenie, co Glovis?
Glovis,
E, tam. Po mnie aż tak wiele nie trzeba poprawiać ...No, może z wyjątkiem przecinków. Zawsze były moją zmorą.
Ati,
Jak tylko Matt zrobi korektę
Matthias Circello,
Zatem... niedługo pewnie wdrożymy :>
Wiktul,
Matthias Circello,
Dla mnie wygląda to kozacko, ale niech się wypowie nasz znawca, Wiktul.
Glovis,
Ludzie, weźcie przyłóżcie się bardziej do opisów poszczególnych klas... Żeby było bardziej epicko...

[Dodano po godzinie]

Jedi są a Sith'ów nie ma? Nie może tak być!





Klasa: Sith (W Ciemnościach rozbłysło czerwone ostrze...)

*Imperialny Górnik - pracujesz w kopalniach gdzieś na rubieżach Imperium. Nie znosisz...nie...nienawidzisz swojej roboty. Pot, krew i marna pensja to Twoja codzienność. Któregoś dnia ma miejsce dziwne zdarzenie, z Tobą w roli głównej. Przewidujesz wybuch metanu w jednym ze szybów i ratujesz ponad setkę pracujących tam obywateli Imperium. Jeszcze jednak nie wiesz, że będzie to miało wpływ na całe Twoje życie...

*Rekrut Ciemnej Strony - Kilka tygodni po Twoim dziwnym jasnowidzeniu, którego do dziś sam nie potrafisz zrozumieć, na planetę przylatuje jakaś ważna osoba. To musi być ktoś naprawdę znaczny, bo wszyscy chodzą jak na szpilkach. W kantynie, po pracy, dowiadujesz się, że jest to Darth Bane, słynny Lord Sith, który również zaczynał jako górnik i po ukończeniu szkolenia postanowił wynajdywać wrażliwych na moc w kopalniach i hutach Imperium. Jakież jest Twoje zaskoczenie, kiedy wieczorem dostajesz nakaz spakowania się i przygotowania do odlotu. Zaczynasz coś podejrzewać...

*Uczeń na Korribanie - Prom Lorda Bane ląduje na nieznanej Ci planecie. Wraz z Tobą, jest jeszcze kilku innych, sądząc po ich minach, równie nieświadomych pasażerów: dwóch ludzi i jedna Twi'lekanka o czerwonej barwie skóry, przypatrująca Ci się uważnie. Po kilku godzinach kolejnej podróży, Twoim oczom ukazuje się, jak oznajmił Darth Bane, starożytna Akademia Sith'ów. Do tej pory nawet nie wierzyłeś w Moc, a teraz staje przed Tobą otworem cała potęga Ciemnej Strony. Boisz się. Kiedyś słyszałeś, co Sith'owie robią ze słabymi ludźmi. Starasz przekonać się samego siebie, że nie jesteś słaby.

*Adept Ciemnej Strony - Spokój, to kłamstwo, jest tylko pasja. Dzięki pasji osiągam siłę. Dzięki sile, osiągam potęgę. Dzięki potędze, osiągam zwycięstwo. Dzięki zwycięstwu, zrywam łańcuchy. Moc mnie wyzwoli. Zgłębiasz sekrety Ciemnej Strony, poznajesz jej tajniki. Nigdy dotąd nie przypuszczałeś, że potrafisz takie rzeczy. Darth Bane i inni lordowie uświadomili Cię, pokazali prawdziwą siłę. Na Korribanie znalazłeś również pierwszego, oddanego przyjaciela...ową Twi'lekankę. Ma na imię Cl'are.

*Uczeń Mrocznego Ostrza - Darth Bane nakazuje Ci podjęcie próby zbudowania Twojego pierwszego miecza świetlnego. Wspólnie z Cl'are wyruszacie do Doliny Mrocznych Lordów. W grobowcu Tulaka Horda odnajdujecie potrzebne artefakty. Cl'are, która już zbudowała swój miecz, pomaga Ci przy konstrukcji Twojego. Jesteś jej wdzięczny. Cieszysz się, że udało Ci się podołać pierwszemu, poważnemu zadaniu.

*Padawan Ciemnej Strony - Po ukończeniu budowy miecza, Darth Bane przydziela Cię Twojemu nowemu, prywatnemu mistrzowi: Darth Exitusowi. Twój Pan już na pierwszej lekcji odprawia tradycyjny rytuał Sith'ów. Wbija paznokcie w swoje ciało i chrzci Cię swoją własną krwią. Czujesz, że wnętrzności przewracają Ci się w żołądku, ale wytrzymujesz. To dopiero początek drogi ku potędze...

*Mroczny Wojownik - Wypełniasz mnóstwo zadań, powierzonych Ci przez Darth Exitusa. Pokonałeś już jednego rycerza Jedi i teraz wiesz na pewno, że nie jesteś słaby. Twój mistrz wydaje się być z Ciebie zadowolony, ale jednocześnie jakby czymś zaniepokojony. Czyżby obawiał się Twojej rosnącej potęgi? Być może...Cóż, może nawet powinien?

*Lord Sith - Próba, którą właśnie przeszedłeś, była Twoim najcięższym doświadczeniem życiowym. Rozkazano Ci przystąpić do pojedynku o tytuł Lorda Sith'ów. Twoim przeciwnikiem była...Cl'are. Kiedy przeszyłeś ją mieczem świetlnym, urósł w Tobie wielki żal...który zaraz potem przerodził się w gniew...i w nienawiść do tych, którzy rozkazali Ci to zrobić. Już wiesz, co chcesz uczynić. Nie ma czasu na zastanowienia. Oni muszą zapłacić za to, że Cię do tego zmusili...

*Darth - Zabijasz Darth Exitusa. Czujesz niepojętą radość, patrząc na uciekające z niego życie. Zemściłeś się za Cl'are. Twoja dusza może być spokojna. W twych komnatach odwiedza Cię Darth Bane, nadając starożytny tytuł Sith'ów. Od tej chwili jesteś jedną z ważniejszych osób na Korribanie i masz prawo przyjmować, lub otrzymywać własnych uczniów.

*Członek Mrocznej Rady - W miejsce zgładzonego przez Ciebie Darth Exitusa, Darth Bane wysuwa propozycję Twojej kandydatury na wolne stanowisko w Mrocznej Radzie na Dromund Kaas. Przyjmujesz ją bez wahania. Czujesz jak Ciemna Strona napawa cię siłą i pozwala zaspokoić Twoje ambicje. Już nic nie może powstrzymać Twojej rosnącej potęgi.

*Mroczny Lord Sith'ów - Darth Bane gdzieś znika. Rozpoczynają się walki o przejęcie tytułu Mrocznego Lorda Sith'ów. Wiesz, że to Twoja życiowa, niepowtarzalna szansa. Nie możesz jej zmarnować! Nie po tym, co przeszedłeś! Nie po poświęceniu Cl'are! Zabijasz większość swoich konkurentów, nieposłusznych okrutnie karzesz, napawasz się zdobytą władzą.

+Sith'ari - Stajesz się najpotężniejszym Sithem w historii Bractwa Ciemności i całego Zakonu Sith'ów. Już za życia zostajesz uznany za istotę doskonałą...mitycznego Sith'ari z przepowiedni Sith'ów. Ty nie masz jednak czasu na dyskusje na temat Twojej siły i potęgi...Tobie wydają się one oczywiste. Przygotowujesz właśnie plan inwazji na planetę odwiecznego wroga zakonu...Jedi.

-Holokron - Zdradzili Cię Twoi właśni uczniowie... Ależ byłeś głupcem, że tego nie przewidziałeś. Zaślepiony swoją siłą, sam doprowadziłeś się do upadku. Dobrze chociaż, że zdążyłeś skonstruować swój holokron. Może ktoś go kiedyś odnajdzie i wykorzysta w drodze do jego własnej potęgi.
Ven'Diego,
Hmmmm coś jakby połączenie demonologa i wojownika.
Wczytywanie...