wampir_maskarada

Ulubione zadania - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Foigan,
Klejnoty Węża i Łowcy Nagród. I zawsze dawałem się zaciągnąć do łóżka Delilah (jak by ktoś nie pamiętał jeden ze zbiegów, właściwie jedna), hehe. Fajna była zasadzka przygotowana przez Wiwerna. Z kolei przy klejnotach węża ciekawe były sposoby ich zdobycia, można było wykonać inne zadanie w celu zdobycia komponentu do tego zadania. To tyle.

Co do zadania z kradzieżą dla Ofali to mnie to trochę śmieszyło. Gadka strażników tych domów była żałosna. Fajnie się bawiłem gdy grałem chaotycznym złym łotrzykiem i wykonywałem to zadanie. Z jego umiejętnościami to była pestka.
mat_o,
A mi najbardziej podobał się quest związany z uwolieniem zwierząt z zoo...
Mathew,
Mi się najbardziej podobało zadanie opowieści Aribeth. Może jeszcze proces Rolgana ale o wiele mniej i pomoc Delanowi.
Lionel,
Moim ulubionym questem jest ten, w którym mamy zbierać księgi Lodu, Ognia, Rezonansu itd., bo dodatkowo tworzymy sobie dzięki nim przedmioty.
Krinal,
Mój ulubiony quest był w 3. Nazywał się Proces Rolgana, był bardzo ciekawy. Co prawda nie było w nim przemocy to trochę było ciężko.
Hawkwood,
Pod powyższym zdaniem mogę się podpisać wszystkimi czterema rękami W istocie ileż więcej możliwości genialnych dialogów kryłoby w sobie kontynuowanie przygód Bohatera Neverwinter. Spotkanie po latach w karczmie Durnana z kompanią starych przyjaciół z czasów walki z Kultem i Pradawnymi miałoby niesamowity klimat... A tu taka siurpryza! W HotU nie mamy przecież możliwości poznania historii najemników - w przypadku Linu nie ma mowy o jej tragicznie zmarłym mężu, Sharwyn nie puszcza pary z ust na temat jej byłego kochanka... Tjaaa... a wracając do tematu (ktoś już to chyba powiedział, hę?) - przypomniałem sobie dwa, pozornie banalne questy w Luskan. W jednym - panienka z Psot i Pieszczot błagała o uratowanie jej dziecka, które miała z klientem, w drugim - jej koleżanka po fachu chciała się zemścić na Wielkim Kapitanie za upokorzenia... Pozornie trywialne, ale autentyczne...
Deunan,
Nie zapominając, że z każdego wilka dało się ściągnąć skórę w tej jaskini ;p
Nawet jako głupi woj zawsze puszczałam ją wolno.

Co do tematu... Najbardziej zapadł mi w pamięć sąd... Zamordowane dzieci, widmowe miasto, przebiegły demon a pomiędzy tym wszystkim ja. Wtedy to wyszła ze mnie moja pseudo-paladyńska nienawiść do wszystkiego, co związane z nekromancją >_>
Poza tym, kocham wszelkie pogaduchy z Tomaszem i wszystko, co z jego osobą związane. "Zniszczono" to w HoU, ponieważ "bohater" Neverwinter poszedł sobie w siną dal i zrezygnowano z kontynuowania dotychczasowych wątków przyjaźni z najemnikami.
Hawkwood,
Hmmm... po wykonaniu zadań dla Kendraka, uwolnieniu żony farmera - w ekwipunku miałeś kilka par odciętych uszu, odrąbaną głowę Dergiaba, głowę wodza trolli oraz zakrwawiony ząb wilkołaka. Dorzuć do tego łeb Srebrnogrzywej, a sakwa zacznie ci przesiąkać juchą...
Atis,
Mnie za to spodobał się quest od farmera w 2 rozdziale. Chodzi o ten z ubiciem Srebrnogrzywej. Po tym queście się już nie miało w ekwipunku miejsca.... XD
Hawkwood,

Cytat

rozdział drugi - pocieszanie Ari


Oj tak! Faktycznie trudno nazwać to questem, ale jak się trzeba nagimnastykować, aby wreszcie wyciągnąć Ją na zwierzenia... Wydaje się to bardziej trudniejsze od szlachtowania orków i smoków. Zawsze z niecierpliwością czekałem na awans na następny poziom, aby tylko usłyszeć dalszą część Jej historii... Otrzymany na końcu pierścień Aribeth w istocie wieńczy dzieło. I jest to chyba jedyny artefakt, którego znaczenie pozostaje niezwykle ważne aż do końca całej gry.
Ola,
Rozdział drugi - pocieszanie Ari ... Jeżeli można nazwać to questem ... Aż specjalnie zagrałam drugi raz facetem...
Rincewind,
Ten od Ophali mi się nie podobał. Nie wiem, ale jakoś go strasznie nie trawiłem, zwłaszcza jak przechodziłem już któryś raz. Hmm... który mi się najbardziej podobał? Ciężko powiedzieć. Lubiłem questy dla towarzyszy, jeśli to tak można nazwać. Niezłe questy były w 3 rozdziale jak dla mnie. To z zimową kulą, Klauthem czy chociażby z Plamieniem Łosia (jakoś nigdy nie miałem serca ich zabijać). No i jeszcze sam quest z Aribeth .
Medivh,
No więc dobrze. Mi podobał się quest ogólnie ze zbieraniem składników do mikstury (oryginalny i przy okazji zabijemy jakiś kretynów ) i ten który daje właścicielka Księżycowej Maski. Przed wejściem stoi jakiś kucharz czy lokaj ( ) i na sam widok nasz by uciekał gdzie pieprz rośnie. Wbijamy się do tych domów kradniemy co się da, zabijamy wszystkich ( ) i wracamy ze zdobytymi przedmiotami do bur... zamtuzu
Atis,
Zastanawiam sie jaki był wasz ulubiony quest. Nie ważne czy to związany z fabułą czy poboczny. Chodzi mi o ulubiony. W jaki sposób go przeszliście i dlaczego akurat go lubiecie (za co?).
VL,
Akutrat to misję z tymi latającymi elfami robię A co do innych fajnych misji, no to bardzo trudno zadanie, od złotej smoczycy o głowę Klaufa tego czerwonego smoka w 3-cim rozdziale
Saturas,
Fajną misją była jeszcze misja z zimową kulą kiedy to najpierw jej szukamy a później wchodzimy do niej aby zabić pana smoka zimowego i zabrać mu słowo mocy.

Kolejną fajną misją była misja z dodatku HoU kiedy to udajemy się na dziwną wyspę na w podmroku i próbujemy rozwiązać zagadkę tajemniczego miasta na którym pojawiły się latające elfy. Trzeba tam było złożyć magiczne lustro które jest bardzo potężnym artefaktem.
Draxor,
Ja zawsze lubiłem questa, w którym jesteśmy sędzią. Trzeba się nieźle nachodzić, by wszystkich przesłuchać
Lord_Patos,
Całkiem fajne jest jeszcze udanie się do twierdzy Helma po Destera.
W końcu zapłacił za to co zrobił ale z chęcią bym go zabił osobiście na oczach wszystkich w NWN.
Saturas,
Najlepsze zadanie moim zdaniem to obrona fortu w 3 akcie gry kiedy to przenosimy się do studni boruny.
VL,
Mnie się podobało leczenie kniei ducha, dlatego że tam jest ten krasnal co tak rymuje, nadaje się na Hip-Hopowca
Wczytywanie...