To jest pierwszy temat 2008 roku!

Racja. Ja tam czekam najpierw na ferie


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
dokładnie spieszy mi się i to bardzo do... pełnoletności
Odpowiedz
A cóż ta pełnoletnosc ci da takiego, że tak śpieszno do niej? Ot, tylko bliżej do matury. Ja tam wolałabym by czas płynął wooooolniej, bo ten rok minął szybko. Trochę za szybko...
Doktor Freud spojrzał z rozdrażnieniem na swoje zimne cygaro, uznając jego nagłe zgaśnięcie za personalny atak.
Przypadek Adolfa H. Eric-Emmanuel Schmitt


Odpowiedz
Pełnoletniość nic ci nie da. Wszystko co jest zakazane i tak masz praktycznie dostępne. A jak masz rodziców despotów to może się okazać, że niewiele sięw twoim życiu jeszcze przez parę lat .
Odpowiedz
Przepraszam, ja nie spędzałam sylwestra przed piecem, wpadłam tylko wyłączyć go, bo mi się przypadkiem włączony ostał.
Pozatym, z czego tu się cieszyc, toż to tylko kolejny rok bliżej do końca świata.
Odpowiedz
Co innego "nie świętować nowego roku", a co innego "spędzić sylwestra w domu przed komputerem". U mnie na imprezie znalazło się kilka osób, które nie wyszły witać nowego roku na dwór, nie złożyły życzeń i nie wypiły szampana - bo dla nich to nie święto. Ale nie siedzieli w domu samotnie etc, a bawili się. Gry i Internet to nie wszystko...

@Ekht - co do pełnoletności błądzisz - możliwość głosowania.
Odpowiedz
Siedziec przed komputerem w tą noc, nie znaczy byc samym. Ja osobiście miałam w planach posiedziec i porozmawiac z przyjaciółmi z krajów, do których Nowy Zakichany Rok jecze nie nadszedł kiedy u nas już był.
Pozatym, każdy spędza ten wieczór jak chce.
Odpowiedz
Głosowanie mnie nie kręci. Wybory to w większości populizm i sprzedawanie ładnie opakowanego towaru masom. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy nigdy nie dorosną do odpowiedzialności jaką za sobą niesie możliwość głosowania.

Jak ktoś nie obchodzi sylwka to zarówno dobrze może się nie bawić i spędzić go czytając książke albo buszując po necie. Jeśli to nie święto to znaczy, że zwykly dzień. A jak zwykły dzień to można w nim robić co się chce, n a w e t się bawić ale n i e musi to być regułą.
Odpowiedz
Ekh, jak zwykle masz rację. Jak kiedyś nie będziesz miał racji - daj mi znak.
Nowy Rok nie jest wpisany w kalendarz jako jakieś święto. To po prostu dzień wolny.
Odpowiedz
Akurat nie mówilem tu o podejściu kalendarzowym tylko naszym osobistym. W końcu jak zechcemy to każdy dzień może być dla nas wyjątkowy i moze być świętem. W końcu jutro jest pierwszy dzień reszty twojego życia Atis .

BTW. Nowy Rok jest chyba świętem (ale nie kościelnym) bo jest dniem wolnym od pracy. Ale rozmowa o sylwku w sumie się toczy .
Odpowiedz
Tylko właściwie co tu do świętowania. Reszta mojego życia. Raczej reszta moich problemów, od których nie uwolnię się przez bardzo długi czas. Jeden rok nie wystarczy...

A ja mówiłam odnośnie tego zdania:
"(..)Jeśli to nie święto to znaczy, że zwykly dzień.(...)"
:3
Odpowiedz
No sorry, ale jeżeli według was noc, która w naszym kalendarzu gregoriańskim oznacza nastanie nowego roku nie jest czymś nadzwyczajnym i niezwykłym, to coś dla was jest tym?
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Koniec Świata napewno będzie, jeśli mówimy tylko o wydarzeniach kalendarzowych.
Odpowiedz
Sorry, że tak późno ale zawsze coś.

Wszystkiego naj naj dla wszystkich użyszkodników Gameexe.

A co do sylwestra hmm. Moim zdaniem jest to jedno z wyjątkowych dni, w które można się fajnie pobawić (tak wiem wiem można równie dobrze w inne dni) jednakże sylwester ma to coś w sobie. Można postać na balkonie przytulony do flaszki ( niekórzy piccolo ) i popatrzeć na fajerwerki będąc przytylonym do poznanej na początku balangi dziewczyny. Dla ludzi w moim przypadku uświadomić sobie, że właśnie zaczął się 18 rok mojego życia. Iż zbliża się matura a zarazem okres samych imprez 18-tkowych. Oczywiście uświadamiałem to sobie w przerwach pomiedzy zgonami a budzeniem się w coraz to nowym pokoju wypełnionym coraz to bardziej nieznajomymi twarzami.

Niestety nie tak różowo zaczął mi się rok z uwagi na sprawe w sądzie oraz wydział antynarkowykowy no ale cóż. Przynajmniej nieco inaczej niż co roku,
...i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia-
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego : sześćset sześćdziesiąt sześć.
Odpowiedz
Wyjątkowe jest to co uznasz za wyjątkowe Dany. Tylko dlatego, że grupa ludzi umówiła się, że dla nich jest 'czymś' wyjątkowym przełom roku to jeszcze nie znaczy, że każdy tak musi myśleć.

Sztuka polega na tym by niepotrzebować okazji do szczęścia, wyjątkowości, radości, spełnienia, itd. itd.
Odpowiedz
To nie polega na tym, by szukać okazji do szczęścia, tylko uczcić pewien dzień. W dzień urodzin rodzina czci twoje przyjście na świat. To samo z Bożym Narodzeniem. Czcimy przyjście Boga na świat. W Wielkanoc czcimy jego zmartwychwstanie i zbawienie od grzechu. Są w każdej kulturze i religii dni, które powinny być czczony nie dla tego, że ktoś tak niby nakazał, tylko po prostu tak się powinno robić (np. ze względów moralnych). Poza tym każda kultura ma swoje wspaniałe elementy, które powinny być przekazywane przez rodziców dzieciom, które przekażą potem to swoim dzieciom.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Jak już powołujesz się na Święta Bożego Narodzenia to zobacz ilu stanowczych ich nie obchodzi. Mówią, że nie obchodzą, że nie wierzą, a łamią się opłatkiem, siadają do wieczerzy, śpiewają kolędy, idą na pasterkę... Tak samo...
Odpowiedz
To Ekh się może wypowiedzieć w tej kwestii
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz

Cytat

Poza tym każda kultura ma swoje wspaniałe elementy, które powinny być przekazywane przez rodziców dzieciom, które przekażą potem to swoim dzieciom.


A ja się nie zgodzę. Z tego co piszesz można wywnioskować np., coś co zaczyna się nazywać wirusem religii. Czcisz święta nie dlatego, że uznajesz to za słuszne tylko dlatego, że zostałeś do tego przyzwyczajony od kołyski i jest to dla ciebie coś normalnego. Indoktrynacja niestety. I tak samo sprawa wygląda z patriotyzmem, tradycjami i obyczajami. Rzeczy narzucone z góry w okresie kiedy jesteś na nie najbardziej podatny.

Cytat

Są w każdej kulturze i religii dni, które powinny być czczony nie dla tego, że ktoś tak niby nakazał, tylko po prostu tak się powinno robić (np. ze względów moralnych).


No to w końcu mamy czcić dlatego, że tak się powinno czy ze względów moralnych? Zatem co z hindusami? Nazywasz ich ludzmi niemoralnymi dlatego, że nie czczą Wielkanocy? Ciekawe podejście. Aha, rozumiem, że hindusi są usprawiedliwieni bo mają swoję święta, które obchodzą. A zatem co z ateistami? Ci są jak rozumiem ludźmi niemoralnymi?

Niestety ze świętami jest taki problem, że są atrakcyjne. Czas wolny od pracy, ładna choinka, domowa atmosfera, prezenty. Ciężko ludziom się rozstać z czymś co jest tak ładnie zapakowane i jeszcze do czego są od lat przyzwyczajeni.


Cytat

Jak już powołujesz się na Święta Bożego Narodzenia to zobacz ilu stanowczych ich nie obchodzi. Mówią, że nie obchodzą, że nie wierzą, a łamią się opłatkiem, siadają do wieczerzy, śpiewają kolędy, idą na pasterkę...  Tak samo...


W Polsce podobno 98% twierdzi, że jest osobami wierzącymi. Z moich obserwacji wynika, że jeśli jedna osoba na 10 odwiedza kościło raz w miesiącu to pewnie jest b. dobrze. Tylko co z tego wszystkiego wynika i co ten argument wnosi do dyskusji?


A poza tym powtórze jeszcze raz. Dyskusja tyczy się obchodzenia Sylwestra poprzez imprezowanie, a nie święcenia świąt kościelnych...
Odpowiedz
← Gildia Błaznów

To jest pierwszy temat 2008 roku! - Odpowiedź

Wczytywanie...