Co o sobie wiemy.

Znajduje szczególne upodobanie do spamowania

Odpowiedz
Straszna maruda.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
Założyciel tego tematu.

„Była to naprawdę całkiem sympatyczna dziewczyna, nawet jeśli jej łono zostało najwyraźniej zaplanowane dla osoby o dwie stopy wyższej. Ale nie była Nią*.

*Profesor nadzwyczajny gramatyki i jej stosowania poprawiłby pewnie to zdanie na «okazało się, że ona to nie ona», na co profesor logiki zakrztusiłby się drinkiem.” - Terry Pratchett, Niewidoczni akademicy

Odpowiedz
Był świetnym partnerem w tworzeniu Fak Worksów.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Jego drugie imię zaczyna się na R, ale nie chce nikomu zdradzić.

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
Aktualnie cierpliwie czeka na paczkę wydania mini kolekcjonerskiego Might and Magic Heroes VI.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Rzekomo lubi chudzielców.
We geexe żodyn niy wi iże jeżech gorol.


ŻODYN.
Odpowiedz
Stopień jego zrycia wynosi PONAD 9000!!!



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
@up Nie chce mi powiedzieć swojego drugiego imienia
[center]

[right][center][center][center]


[/center][/center]

[/right][/center][/center]
Odpowiedz
Dopiero do nas dołączył.

Odpowiedz
Zastanawiam się czy to jeszcze aktualne. Miał/ma własne spojrzenie na kwestie wiary.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Popiera bardzo szczytną akcję internetową.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
← Gildia Błaznów

Co o sobie wiemy. - Odpowiedź

Wczytywanie...