Po pierwsze postaci stworzone na potrzeby filmu są zbyt anime. Zamiast skupić się na Helmie, skupiają się na kobiecie która była w oryginale tak mało ważna że nawet nie dostała imienia w książce. Animacja jest za mało dynamiczna a same walki rozczarowują. Npm mamy szarżę rohirrimów która zamiast się skończyć potężnym uderzeniem które było by nawiązaniem do trylogii kończy się... Niczym. Kawaleria traci impet Dunlandczycy zamiast zostać stratowania ściągają jeźdźców z koni. Same armię wydają się małe. Do tego kobiety nie tylko są najsilniejszymi wojownikami to jeszcze są nieśmiertelne i skaczą na dwa metry w góre. Mężczyźni idą do jaskiń a dwie kobiety bronią rogatego grodu. Staruszka i księżniczka w sukience. Zimą. Sama księżniczka nie chce się ożenić i doprowadza do wymarcia rodu swojego ojca. Niestety jest to film nijaki. Tylko o poziom wyżej od pierścieni władzy. Animacja jest średnia, fabułę irytująca, postaci poza Helmem nijakie, a sceny akcji rozczarowujące
Po pierwsze postaci stworzone na potrzeby filmu są zbyt anime. Zamiast skupić się na Helmie, skupiają się na kobiecie która była w oryginale tak mało ważna że nawet nie dostała imienia w książce. Animacja jest za mało dynamiczna a same walki rozczarowują. Npm mamy szarżę rohirrimów która zamiast się skończyć potężnym uderzeniem które było by nawiązaniem do trylogii kończy się... Niczym. Kawaleria traci impet Dunlandczycy zamiast zostać stratowania ściągają jeźdźców z koni. Same armię wydają się małe. Do tego kobiety nie tylko są najsilniejszymi wojownikami to jeszcze są nieśmiertelne i skaczą na dwa metry w góre. Mężczyźni idą do jaskiń a dwie kobiety bronią rogatego grodu. Staruszka i księżniczka w sukience. Zimą. Sama księżniczka nie chce się ożenić i doprowadza do wymarcia rodu swojego ojca. Niestety jest to film nijaki. Tylko o poziom wyżej od pierścieni władzy. Animacja jest średnia, fabułę irytująca, postaci poza Helmem nijakie, a sceny akcji rozczarowujące