[Nomen Omen: The Wicked Game] Recenzja - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!

Podgląd ostatnich postów

Gość_Thorot*,
Spojrzałem na okładkę i przeczytałem. "Zwykły nastolatek odkrywa że jest czarownicą i teraz dziewczyna szuka swojej tożsamości" zniszczyło mi to mózg więc przeczytałem jeszcze raz. Wydaje sie historia dość w oklepanym, ale sympatycznym schemacie
Redakcja Game Exe,

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją komiksu "Nomen Omen: The Wicked Game"!

Co się stanie, jeśli typowa amerykańska nastolatka mieszkająca na Manhattanie dowie się, że jest czarownicą? Może wyjść z tego komiksowy "Harry Potter" albo dość grzeczna opowieść o młodej dziewczynie poszukującej własnej tożsamości. Autorzy serii "Nomen Omen" idą dalej i serwują nam zwariowany i niebezpieczny świat magii, który ma coraz większy wpływ na rzeczywistość, a dodatkowo obie te przestrzenie cały czas się przenikają. Pewną trudnością może być jednak fakt, że od czasu ukazania się pierwszej części przygód Becky Kumar minął prawie rok, a "Całkowite zaćmienie serca", chociaż bardzo dobre, niestety nie zapada w pamięć aż tak bardzo. Dlatego wszystkim czytelnikom polecam przynajmniej pobieżne przejrzenie i odświeżenie poprzedniego tomu przed sięgnięciem po "Wicked Game".... Czytaj dalej!

Komentuj, dyskutuj, dziel się z innymi swoim zdaniem!

Wczytywanie...