Seriale Wstydu - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!

Podgląd ostatnich postów

Lionel,

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Trzeci Kur dnia piątek, 18 września 2015, 15:18 napisał

Co tam Prawo Agaty. Magda M to był pierwszy prawdziwy polski serial o prawnikach!


No raczej! I ta ścieżka dźwiękowa. W ogóle lubię seriale, które mają porządną muzykę w ważnych momentach.
Audrey,
Oglądałam
Trzeci Kur,
Co tam Prawo Agaty. Magda M to był pierwszy prawdziwy polski serial o prawnikach!
Ati,
A ja właśnie dlatego nie trawię "Na wspólnej"
Audrey,
Ja sobie takimi myślami nie psuję przyjemności, inaczej już bym się dawno załamała przy kolejnym odcinku "Na Wspólnej"
Ati,
No mi się też podoba, tylko widzę, gdzie jest kiepski.
Audrey,

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia wtorek, 15 września 2015, 22:45 napisał

Zaczęłam oglądać "Prawo Agaty". Strasznie kiczowaty ten serial i jeszcze nie wiem, jak się z tym czuję. Chociaż urzekają mnie zdjęcia Warszawy i spokojna, ale nieadekwatna do sytuacji muzyka. Głupi trochę z fabuły, ale przyjemny estetycznie (te wszystkie ładnie dobrane ciuszki i spokojne wnętrza).


A mnie się "Prawo Agaty" podobało. Oglądałam wszystkie sezony, jakby go nie skończyli to bym pewnie dalej oglądała
Trzeci Kur,
Ja jakiś czas temu odpaliłem sobie "Kryminalnych" Pamiętam, że oglądałem ich na pierwszym roku studiów, gdy wynajmowałem pokój u jakichś dziadków na poznańskim Miłostowie. Kryminalni to była jedna z niewielu rozrywek na tym wygwizdowie;D
Ati,
Zaczęłam oglądać "Prawo Agaty". Strasznie kiczowaty ten serial i jeszcze nie wiem, jak się z tym czuję. Chociaż urzekają mnie zdjęcia Warszawy i spokojna, ale nieadekwatna do sytuacji muzyka. Głupi trochę z fabuły, ale przyjemny estetycznie (te wszystkie ładnie dobrane ciuszki i spokojne wnętrza).
Lionel,

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Vitanee dnia czwartek, 2 lipca 2015, 20:33 napisał

A kojarzycie taki serial jak 4400?


No co ty? To było fajne, choć nie wiem, czy widziałem wszystkie sezony. Dzięki za przypomnienie .
Ati,
Ani trochę. :o

Jak pisałam na FB przy poście o tym temacie: ostatnio ludzie na mnie popatrzyli jak na kompletną dziwaczkę, bo nie znam nuty z Klanu. Kompletnie nie orientuję się w polskich serialach.

I chociaż drugi dzień zastanawiam się nad swoim Serialem Wstydu... Chyba takiego nie mam. Może dlatego, że właściwie nie oglądam zbyt wielu seriali. Kiedyś takim na bank był "Seks w wielkim mieście" i "Gotowe na wszystko", ale jak przyjrzałam się innym babskim serialom w tym typie... to chyba te jeszcze nie są takie tandetne.

Wstydziłabym się "Glee", gdybym oglądała i "Pamiętników wampirów", którym podziękowałam po jakiś pierwszych dwóch odcinkach.
Vitanee,
A kojarzycie taki serial jak 4400?
Lionel,

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik krzyslewy dnia poniedziałek, 29 czerwca 2015, 14:24 napisał

- "Plotkara", "Życie na fali", "90210" - typowe młodzieżowe seriale, w których studenci/uczniowie nagminnie wiążą się w pary, zdradzają, rozstają, potem do siebie wracają, romansują ze sobą, z nauczycielami, z rodzicami koleżanek lub kolegów, biorą narkotyki lub jakieś używki, mają problemy z nauką, dziewczyny dzielą się na niegrzeczne i niewinne, te ostatnie spotykają uroczych chłopców, ale atmosfera dziwna i zawsze dochodzi do rozstania "bo to nie jest miłość"...


Noż to moje źródło wiedzy na temat życia jest . Uwielbiałem to oglądać.

Z takich na prawdę żałosnych, w moim mniemniu, oglądałem Na wariackich papierach, W labiryncie czy Magnum. Wiem, stary jestem .
Niblla,
Ja przyznaję się do oglądania Master Chiefa australyjkiego do teggo parę programów o grubasach, wiecie the biggest looser czy nastolatki xxl ale jako, że sam jestem gruby to śmieszą mnie one mocno i pokazują, że wciąż brak mi masy.
Kiedyś oglądałem często sąd rodzinny ale teraz o tej porze jestem w pracy więc "uwolniłem" się od niego.
Też to zauważyliście, że w telewizji jest moment, że tylko takie "ambitne" produkcje lecą?
Obserwator,
Miodowe Lata i Trzynasty Posterunek były moimi ulubionymi serialami. Teraz to tylko jeszcze obejrzę "Świat wg Kiepskich" ale i tak powtórkę bo lato się rozpoczęło.
Te wszystkie paradokumentalne "hity" mam obcykane i czasami się zerknie. Ostatnio natykam się na TVNowską "Szkołę", ale to głownie dlatego, że po 15 wracam z pracy A i zgodzę się z tym odmóżdżaniem
krzyslewy,
"Ranczo" akurat całkiem dobre jest Też oglądałem, ale głównie na początku, bo potem straciłem rachubę, Lucy związała się z Kusym i serial trochę stracił na swojej świeżości. Z komediowych to bardziej wolę "Miodowe lata", czasem powtórka trafi się w telewizji, czy "13 posterunek" - no ale tu zero wstydu też, bardzo dobre produkcje, można obejrzeć

A z takich obecnych tytułów to dla jaj jeszcze te całe paradokumentalne w stylu "Dlaczego ja", "Szpital", "Pamiętniki z wakacji"... Oglądałeś? Ja po jednym odcinku z każdego na pewno, a to siostra obejrzy, to też się spojrzy ukradkiem. Poza tym łatwo się przy tym odmóżdża
Obserwator,
Oho taki fajny temat,że chyba trzeba się podzielić kilkoma hitami jakie się oglądało

Zbuntowany Anioł - za czasów mojej podstawówki ta telenowela była prawdziwym hitem i większość koleżanek z klasy chciała być jak Milagros(dziwię się sobie, że jeszcze pamiętam to imię xD) Perypetie pokojówki, która pracuje u bogatej rodziny, gdzie poznaje swojego biologicznego ojca i nawiązuje romans z jego synem, który tak naprawdę nim nie jest bla, bla, bla.

Plotkary i Życia na Fali nie oglądałem, ale za to na 90210 rzuciłem trochę okiem, bo miałem sentyment do starego Beverly Hills. Schemat podobny co w serialach dla nastolatków. Nowe zagubione dzie... dusze trafiają do całkiem innego miejsca i poznają elitę i dają się wciągnąć w różne problemy czy to z używkami czy miłosne.

M jak Miłość oglądałem dopóki Hania nie trafiła pod kartony, Plebania była ale się skończyła tfu straciła oglądalność i spadła z anteny. Moja mama jest fanka Pierwszej Miłości i czasami rzucę na to okiem.

Kiedyś oglądałem jeszcze "Klan" i "Ranczo"(tylko pierwszą serie) oraz "Dom nad Rozlewskiem"
krzyslewy,
Każdy z nas miał okres, w którym oglądał absolutne szmiry, do których najchętniej by się nie przyznawał. A może wciąż je po kryjomu ogląda? Jakie są Wasze najbardziej wstydliwe seriale? Moja lista wygląda następująco:

- "Zorro" - w tym momencie pewnie przecieracie oczy ze zdumienia: przecież Zorro zawsze jest cool! Tylko że to INNA wersja przygód zamaskowanego bohatera, nastawiona na meandry miłosne telenowela. Obejrzałem ją od początku do końca, trzymając kciuki za to, żeby Diego związał się ze swoją ukochaną, Esmeraldą. A scenarzyści raczyli mnie tak oklepanymi zwrotami akcji jak utrata pamięci przez bohatera i zaraz po tym wejście do łóżka rudej, ponętnej kobiety, która od początku była łasa na protagonistę... Brak słów Jeszcze ta scena, Diego taki zamulony, a ona napalona już go rozbiera, byleby wykorzystać sytuację xD

- "Plotkara", "Życie na fali", "90210" - typowe młodzieżowe seriale, w których studenci/uczniowie nagminnie wiążą się w pary, zdradzają, rozstają, potem do siebie wracają, romansują ze sobą, z nauczycielami, z rodzicami koleżanek lub kolegów, biorą narkotyki lub jakieś używki, mają problemy z nauką, dziewczyny dzielą się na niegrzeczne i niewinne, te ostatnie spotykają uroczych chłopców, ale atmosfera dziwna i zawsze dochodzi do rozstania "bo to nie jest miłość"...

- "M jak miłość", "Plebania", "Pierwsza miłość", "Barwy szczęścia" - takie tam polskie obyczajówki. Te dwie ostatnie produkcje oglądałem na samym początku ich istnienia. Oczywiście z pełnym zaangażowaniem w życie bohaterów. Na szczęście zmądrzałem
Wczytywanie...