swiat_dryftu2

copyright AnkaiMaru - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Rincewind,
Aż się dziwię, że po tym wszystkim się jeszcze do mnie odzywasz . A tak na poważnie to:

"...i dialogi (a właściwie pojedyncze odzywki) były jakoś dziwnie zapisane, ale to pewnie przez niedbalstwo..."

Eh, nie ma to jak cytować samego siebie . Właściwie to żle to ująłem, bo myśliniki od razu ukierunkowywały mnie na to, iż zaczyna się dialog (wiem, głupi jestem ). A jeśli już o myślinkach mowa, to wydaje mie się, że lepszym rozwiązaniem (głownie w przypadku wtrąceń) byłyby po prostu przecinki .

Cytat

punkt dla Ciebie


Dzięki

Cytat

szkoda, ze Derek... a zreszta wszystko sie okaze :twisted:


Czekamy z niecierpliwością .

Cytat

Dzieki za wnikliwa analize - jest bardzo pomocna.


Nie myślałem, że to w czymkolwiek może być pomocne :? . Cała przyjemność po mojej stronie.
ankai,
Cieszy mnie, ze zadales sobie trud Rincewind. Postaram sie odpowiedzec, w miare skromnych mozliwosci.
1.) "...Kiedy się nasz pierwszy się wściekał..." - pierwszy... pilot to moze troche niejasne, bo zwykle mowi sie "pierwszy" na Pierwszego Oficera, czyli Chief'a, ale to chyba specyfika malych statkow u mnie w systemie. Sa dwaj piloci - pierwszy (zwany grzecznosciowo i zwyczajowo kapitanem) i drugi, zas na wielkich jednostkach (krazowniki, fregaty...) mamy w pelnym tego slowa znaczeniu Kapitana i oficerow. Hmmm, a moze powinno byc "...kiedy nasz Pierwszy sie wsciekal..."?
2.) "...za często używałeś "-"..." - zawsze tak zaznaczam wypowiedz postaci i zawsze tak rozpoczynam dialogi, tak oddzielam slowa postaci od opisow. Co do myslnikow poza dialogami, to moze faktycznie jest ich za duzo, ale mam slabosc do nich. Buduja napiecie.
3.) "...i dialogi (a właściwie pojedyncze odzywki) były jakoś dziwnie zapisane, ale to pewnie przez niedbalstwo..." - nie napisales jak dziwnie - podaj przyklady, a bede je mogl przerobic, poprawic... ew. pozostac przy MOJEJ wersji
4.) "...Mianowicie raz piszesz Nivinsky, raz Niwinsky, a jeszcze innym razem Niwiński..." - punkt dla Ciebie, powinno byc tylko "Nivinsky" i "Niwiński" - juz poprawilem Podwojna pisownia ma swoje uzasadnienie. Chcialem przez to pokazac, ze Scotty niespecjalnie dobrze wlada jezykami slowianskimi.
5.) "... idealna proporcja narracji i dialogów..." - no a tu juz przesadziles
6.) "...Największa ciapa we wszechświecie..." - mnie tez sie podoba. Wyraza dobrze idee, a z drugiej strony nie jest obrazliwe. Raczej takie poblazliwe i "miskowate"... szkoda, ze Derek... a zreszta wszystko sie okaze :twisted:

Dzieki za wnikliwa analize - jest bardzo pomocna. Niestety w drugim kawalku wyszlo mi wiecej dialogow, ale moze to wszystko zdolam polatac przed wrzuceniem na stronke. Pozdrawiam
Rincewind,
W końcu znalazłem trochę czasu i przeczytałem pierwsze opowiadanie. Zacznijmy możę od błędzików, które znalazłem

Cytat

Kiedy się nasz pierwszy się wściekał


??

Szczególnie na początku za często używałeś "-" i dialogi (a właściwie pojedyncze odzywki) były jakoś dziwnie zapisane, ale to pewnie przez niedbalstwo . Mówiłeś, gdzieś w którymś temacie, że literówki to Twój koszmar... no więc... nie sądzę, żeby tak było . Znalazłem jeszcze jeden błąd i właściwie nie wiem z czego on wynika. Mianowicie raz piszesz Nivinsky, raz Niwinsky, a jeszcze innym razem Niwiński.

Ale dość tego (kim ja bym był, gdybym się do czegoś nie przyczepił ). To było moje pierwsze opowiadanie futurystyczne, które przeczytałem całe . Nie znam się w temacie i nie przepadam za nim. A opowiadanie jak nabardziej wywarło na mnie duży podziw. Jak już niektórzy powiedzieli czyta się je bardzo dobrze. Wciąga! Bardzo dobrze trzyma dynamizm, opisy nie nudzą (a niewielu, nawet profesionalistom to się udaje) i zastosowana jest wręcz idealna proporcja narracji i dialogów. Podsumowując opowiadanie bardzo "dopieszczone", interesujące, miejscami bardzo dynamiczne. Jednym słowem jak najbardziej udane.

Ps. Sorry, że dałem w moją pochwałę tak mało etuzjazmu, ale to pewnie przez to, że nie lubię klimatów futurystycznych

Ps.2 Największa ciapa we wszechświecie - to określenie wchodzi do mojego słowniczka grypsów .
Vantess,
Rzeczywiście jeszcze kilka takich opowiadań i można przypuścić szturm na Polski rynek wydawniczy, a z tego co widzę mamy („macie” tak gwoli ścisłości) niemałe szanse na sukces. Powoli zaczynam pogrążać się w smutku, ponieważ los, bóg, przeznaczenie lub przypadek nie zechciały obdarzyć mnie talentem pisarskim w efekcie czego nie będę miał możliwości, aby wstąpić do szlachetnego grona naszych forumowych twórców. Niemniej jednak liczę na to, iż zgodzicie się kiedyś na autograf dla dawnego znajomego z forum Tym czasem piszcie dalej, bo lektura waszych tekstów jest wielce przyjemnym doświadczeniem.
Medivh,
Bardzo podobały mi się oba opowiadania, ale bardziej chyba to o magu. Może dlatego, że wolę Fantasy od Sci-Fi. Oba opowiadania budują napięcie - czytając można wyobrazić sobie, że sę tam jest. Stoi się tam obok i patrzy. Czekam na kontynuację obu opowiadań

ps. Szczerze powiem, że za Lemem nigdy nie przepadałem. Podobają mi się niektóre opowieści z "Bajek Robotów", ale tylko niektóre...
Enea Korowłosa,
Drogi ankai( pisze sie z małej litery?) łaskawość nie ma tu nic do rzeczy. Napisałam szczerze, co myślę.
Dziękuję bardzo za dedykacje. Widać w tym tekście pewne usterki (drobne), ale bardzo mi sie spodobał. Twój styl pisania charakteryzuje sie lekkoscią i poprostu świetnie sie czyta twoje opowiadania. Nie ma w nich nienaturalności i sztucznosci.
No i na koniec optymistyczne stwierdzenie: Skoro na jednym forum objawiło sie tyle talentów, to przyszłość literatury polskiej rysuje sie w świetlanych barwach. :wink:
Rincewind,
Aż mnie skręca jak na to patrzę i wiem, że nie mam czasu, by przeczytać , ale obiecuje Ci Ankai, że w weekend znajdzie się tu i moja opinia (o ile znowu net mi nie będzie szwankował).
Orkist,
Podoba mi się, jak tak dalej pójdzie to naprawdę zbierze się tego na zbiór opowiadań.
ankai,
Co do P. K. Dicka - uwielbiam go. Byl geniuszem. Aczkolwiek informacja o tym, ze w latach, gdy - siedzac w ukryciu poza domem rodzinnym i piszac "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" - dzien w dzien widzal na niebie nad soba wielka miedziana twarz... troszeczke sciela mnie z nog. Raczej jednak napawa mnie to straszliwym wspolczuciem dla niego, niz odstrecza. Pomyslcie - cale miesiace z wielkim jak swiat metalowym obliczem obroconym w oczekiwaniu wprost na Was... Kazdy z nas moze kiedys wlozyc glowe w paszcze szalenstwa.
Dziekuje wszystkim i kazdemu z osobna, kto zechcial zapoznac sie z moim tekstem.
Pani Enea zbyt dla mnie laskawa... :oops:
Podobnie, jak i Wy, chlopcy Myslicie pewnie, ze pochlebstwami zyskacie sobie zaproszenie na sesje i pare punktow doswiadczenia? "To dobrze myslicie..." hehehe... (Nikos Dyzma)

Tak, czy inaczej tekst az sie roi od niescislosci (co niech stanowi dla mego spaczonego umyslu asumpt do dalszego rozwoju). Podobnie jest z dialogami, co mozna latwo stwierdzic wyluskujac je z tekstu i ukladajac w kolejnosci.

Droga Eneo - zmartwiony jestem, ze sci-fic nie trafia w Twe gusta. Pozwole sobie zatem - specjalnie dla Ciebie - opublikowac drobny szkic postaci maga-iluzjonisty, ktorego stworzylem na 15 urodziny Sindawen. Mam nadzieje, ze choc miniaturka ta jest starsza, a co za tym idzie bardziej siermiezna, zechcesz przyjac ta dedykacje.
___________________________________
copyright, AnkaiMaru 1999 (data pliku 25 wrzesnia 1999r.)

____________________________________________________________

Stronka przybrala charakter komercyjny - http://crpg.4us.pl/forum/viewtopic.php?t=655 - szkoda, bo moje opowiadania sa tylko "non profit".
Vantess,
W ramach odmiany chciałbym zdruzgotać cię ciężką i poważną krytyką, niestety nie potrafię bo fragment jest naprawdę ciekawy i podsyca apetyt na ciąg dalszy. Więc jeżeli kiedyś dopiszesz resztę to mam nadzieję, że umieścisz to na forum. Natomiast co do pana Dicka to kiedyś zastanawiałem się czy to właśnie stan jego psychiki wpływał teksty, których był autorem, podobnie wyglądało to z Lovecraft'em który również daleki był od stanu zdrowia psychicznego, niemniej jednak książki i opowiadania wyżej wspomnianych autorów zawsze budziły moją głęboką sympatię. Lecz jeżeli szaleństwo ma być ceną za tworzenie dobrych tekstów to rozważ czy powinieneś podjąć się kontynuacji, bo jeżeli jest to regułą to masz szansę na otrzymanie ciekawego zaświadczenia od pana doktora
Enea Korowłosa,
Szczerze mówiąc nie jestem wielbicielką literatury futurystycznej i pana Lema takze nie(nie bij ankai :wink: ). Miałam zamiar przeczytać tylko fragmencik, ale wciągneło mnie i gdy dotarłam do końca mocno sie rozczarowałam, że tylko tyle napisałeś. Krótko i zwięźle: bardzo mi sie podoba. Jestem pod wrazeniem twojego stylu, który cechuje: inteligentne poczucie humoru, dynamizm oraz wyraźnie zarysowane osobowosci bohaterów. I to wszystko w tak krótkim tekście! A wspomniałam o dialogach? Są niesamowicie naturalne.
A miało być krótko i zwięźle. ^^" Czekam na dlaszy ciag i nie przyjmuję do wiadomości odmowy. :wink:
ankai,
Oooooo tak... Uwielbiam Jego Ekscelencje Profesora Stanislawa Lema. Zaczynajac od Bajek robotow, Cyberiady, Dziennikow Gwiazdowych... nie konczac - nigdy nie konczac . Opowiesci o pilocie Pirxie sa wiecznie obecne w moich sesjach. Gracze moga cos o tym powiedziec... ("...Mommmmmmsennn... gdzie jestes...slyszysz mnie?...Mommmmsennn...")
----------------------------
No masz, no... wyczail mnie Taki wstyd
----------------------------
...h-a-w-k-w-o-o-d jak Ty to robisz, ze masz zawsze racje?
Hawkwood,
Hmmm..., nawet zgrabnie się to czyta, ale trochę mi tu śmierdzi Lemem (Cassini, astronawigacja...), co nie jest zarzutem, ale pytaniem o źródło inspiracji :wink: .

P.S. Żeby nie nabijać postów bardzo maleńki komentarzyk do Ankai poniżej, ekhm: M-o-m-s-e-n-n s-l-y-s-z-y-s-z- m-n-i-e?

I oczywiście czekam na dalszy ciąg nowelki.
ankai,
Postanowilem sie podzielic z Wami czyms, co dosc dawno temu zaczalem... i czego nie dokonczylem. Ocencie czy sie do czegos nadaje. Nie obiecuje, ze bede rozwijal. Albo raczej - w razie stanowczych zadan - obiecuje, ze NIE bede rozwijal
---------------------------
"- Za dodatkowa oplata nasz okretowy trubadur umili Wam rejs spiewajac przeboj...
- Bum-tra-la-la, chlapie fala, po glebinie statek plynie! Bum-tra-la-la, chlapie fala, po glebinie statek plynie!!! Bum-tra-la-la, chlapie fala, po glebinie statek plynie...
(...)
- Za dodatkowa oplata nasz okretowy trubadur umili Wam rejs NIE spiewajac juz przeboju..."
Janusz Christa, Kajko i Kokosz na wczasach
____________________________________________________________

Kiedys (data pliku 7 lutego 2001r.) napisalem poczatek do opowiadania w CyberPunk'u 2120 - Space Opera, systemie, ktory od czasu do czasu prowadze.
Copyright AnkaiMaru 2001
____________________________________________________________

Stronka przybrala charakter komercyjny - http://crpg.4us.pl/forum/viewtopic.php?t=655 - szkoda, bo moje opowiadania sa tylko "non profit".
Wczytywanie...