swiat_dryftu2

Zabójczyni - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Lionel,
Sugerowałbym połączenie Pułapek oraz Sztuk Walki. Mnie zawsze to wystarczało, chociaż daleko tą postacią nie zaszedłem (chyba do połowy 2 aktu). Początkowe pułapki są dość słabe, ale warto trochę się pomęczyć, by później pakować w Wartownika Błyskawic lub Ślad Inferna.
Shasfana,
Pułapki, zdecydowanie pułapki. ;p Kiedyś mnie pokusiło na sztuki walki, ale generalnie wyszło słabo, może z braku zapału

Ah, aż mnie naszła ochota na Diablo. Zaraz poszukam moich starych postaci i chyba dziś się nie pouczę przez to ;p
eimyr,
Kiedyś próbowałem robić zabójczynię na sztuki walki, pamiętam, że dało się wyciągnąć 20k obrażeń od ognia w czwartym czy piątym uderzeniu, ale generalnie zabawa w żonglowanie ciosami była tak trudna, że nie bardzo mogłem się z tym ogarnąć. Pewnie gdybym więcej podkoksał dałoby się zrobić jakieś coś lepszego, ale było słabo.

Innym razem bawiłem się tym takim mistrzowskim cieniem. Zabawa była przednia, ale nie dla mnie. Łaziłem i podnosiłem loot, a cień wszystko wyrzynał.

Kolega robił kiedyś zabójczynię na gwiazdki. Idea była taka, że brał jak największą pałę jaką znalazł i łoił tylko i wyłącznie tymi gwiazdkami. Szło mu dobrze, ale żeby coś zabić silniejszego to musiał w to rzucać i rzucać i rzucać...

Ponoć najlepsze są aski na pułapki. Wybierz sobie jedną i rób do niej synergie . Wartownik Śmierci jest niezły, opłaca się dać maks w niego i w tego na błyskawice.
Ven'Diego,
Od kilku dni przyszpiluje sobie d D2 z zamiarem uśmiercenia tytułowego Diablo oraz jego braciszków.
Wybór bohatera padł na Zabójczyni. Nekromanta (moja ulubiona klasa) trochę mi się znudził, chciałem pograć kimś walczącym mele.

I teraz moje pytanie do was. Jaką strategię rozwoju prowadziliście względem swoich Zabójczyń

Molestowałem trochę kolegów, więc mam namiastkę pojęcia, ale chciałbym usłyszeć jak wy daliście sobie radę.
Wczytywanie...