Karcianka-kłopoty i momenty chwały - Odpowiedź

Podgląd ostatnich postów

Lord_Patos,
Ja tam grałem w karty chyba bardziej w FF IX , tam mi się jakoś lepiej grało , nieco to zmienili ale bardzo fajna karcianka to jest.
Zależy na jakiego przeciwnika trafisz....czasem to wygrywam pare razy pod rząd z kilkoma osobami i już myślę że jestem najlepszy.....a tu jep jakiś koleś ma takie karty że wogóle nie wiem skąd takie coś mogło trafić mu się w łapy......

Na poczatku to wogóle nie wiedziałem o co loto z tymi kartami i waliłem na oślep.... hehe pare razy się moze udało , ale wkońcu zrozumiałem co to strzałki , bloki , energia czy siła.
Deunan,
A najlepiej, żeby potem można było stracone - brakujące karty uzyskać - należy pokonać wsztstkich członków klubu CC w Balamb Garden, żeby potem pojawili się na Ragnaroku. Najważniejsze są dwie dziewczyny, które pojawiają się potem w prawym skrzydle statku - można od nich zdobyć wszystko.
Miałam wszystkie karty postaci i summonów
Devilus,
Co do Ifrita to MUSISZ ja przegrac zeby wygrac karte Rinoy. Ale poznie ja dostajesz z powrotem od burmistrza miasta.
Ale i tak najwiecej kart mozna wyrac podczas podrozy w kosmos.
Gotrek,
Kazdy musiał miec doczynienia grając w finala VIII z kartami:) tutaj mozecie napisac o najlepszych i najgorzysz moemntach.

Moj najgorszy moment:Poszedlem do ojca Rionoy zeby wygrac jej karte.A on mi powiedział ze bedzie ze mną grał jezeli postawie karte Ifrita i ona ją wygra, prawie nie spadlem ze stolka bo pamietam iz tą karte przegrałem z królową kart na samym początku gry ja biedny chłopak zwiedziłem troche lokacji zanim ją odnalazlem i pozniej zdobylem jej karte:D

Moj moment chwały: zawsze jest taki sam niewazne ile razxy by, grał.Kiedy wygram karte Minimoga od tego chlopca biegającego dokola balamb garden
Wczytywanie...