Zmarł Andrzej Butruk

Czytano: 2232 razy
andrzej butruk

Kolejna przybijająca informacja dla polskiej kultury i dubbingu. 3 kwietnia zmarł Andrzej Butruk – znany satyryk, piosenkarz i aktor. Odszedł w wieku 47 lat po długiej i ostrej chorobie, pogrzeb odbył się 6 kwietnia w cerkwi pw. św. Jana Klimaka na Cmentarzu Prawosławnym na warszawskiej Woli.

Swoją karierę rozpoczął w 1988 roku w spektaklu „Muzykoterapia”, wystawianym przez warszawski Teatr na Targówku. Jednakowoż dopiero w 1995 roku dał się poznać szerszej publiczności, dzięki legendarnemu programowi satyrycznemu „Komiczny Odcinek Cykliczny” – jednej z nielicznych produkcji TVP, która pozwalała wierzyć, że płacenie abonamentu ma jakikolwiek sens. Warto również zaznaczyć, że był wokalistą kultowego zespołu hip-hopowego „T-Raperzy znad Wisły”, który w dowcipny i inteligentny sposób promował rodzimą historię, literaturę oraz wyśmiewał ówczesną rzeczywistość.

„Ten oto wróbel do lotu jest gotów” – ten cytat zna chyba każdy miłośnik komputerowych gier fabularnych. Nie byłoby to możliwe bez pana Andrzeja i jego zniewalającego głosu. To właśnie on wcielił się w rolę Haer’dalisa z „Baldur’s Gate II” - elokwentnego, romantycznego i wiecznie filozofującego barda z interesującym spojrzeniem na świat.

Niedawno mieliśmy okazję usłyszeć go w roli Legionu, jednego z najbardziej nietypowych towarzyszy, z którymi kiedykolwiek współpracował komandor Shepard.

Kilka próbek głosowych (m.in. niezapomnianą narracje z „Dungeon Keeper 2”) znajdziecie na niezawodnym serwisie Dubscore.

Andrzej Butruk dołączył do panteonu postaci, które nigdy nie umrą i na zawsze pozostaną w sercach oraz umysłach graczy.

Podziękowania dla Trzeciego Kura, który dał namiar na tę smutną informację.

Udostępnij:
Udostępnij na Blipie Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Facebooku
Autor: Tokar
Dodano: piątek, 08 kwiecień 2011

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się! Nie masz konta? Załóż nowe!



Unikalny kod bezpieczeństwa


Lily
sobota, 09 kwiecień 2011 (00:19)
Szkoda człowieka. Oglądałam kiedyś KOC... "Mieszko, dobry koleżko..." Głupie i zarazem fajne były te piosenki T-Raperów ;)

Swoją drogą, filmik przekonał mnie, że dobrze zrobiłam grając w angielską wersję językową i mam tu na myśli głównie panią Shepard...
Strażnik
sobota, 09 kwiecień 2011 (16:14)
Z tego co widzę na filmiku w Legiona wcielił się po mistrzowsku. :) Ale damska Shepard... nie, od niej to mi uszy krwawią.