„Dragon Age: Dawn of the Seeker” i jego teaser

Czytano: 1483 razy

Targi Comic Con 2011 rozczarowały na pełnej linii. Powyższe zdanie piszę z ogromnym smutkiem, gdyż zapowiedzi różnorakich paneli, które zostały przygotowane na imprezę w San Diego, skutecznie nęciły wszystkich pasjonatów i rozbudzały wyobraźnie ludzi, wyposzczonych przez sezon ogórkowy. Z dużej chmury, mały deszcz.

dragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimation

Dobrym przykładem, potwierdzającym powyższy akapit, jest BioWare, który zapowiadał ostrą ofensywę marketingową na konwencie i podzielenie się kilkoma soczystymi kawałkami informacji na temat jego najbliższych projektów, a skończyło się na niesmaku. Fragmenty rozgrywki z „Mass Effect 3”, to tak naprawdę lekko odgrzane materiały znane z E3. „Dragon Age II: Dziedzictwo”? Bez zmian, nic nowego. Może ekranizacja „Mass Effect”, której przyznano nawet osoby panel? Pudło, oprócz wyświechtanych frazesów nie usłyszeliśmy zupełnie nic. Nuda, idealnie obrazująca okres wakacyjny w branży elektronicznej rozrywki.

dragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimation

Szczęśliwie, BioWare coś tam jednak ujawnił i, jeżeli odpowiednio mocno przymkniemy oczy i popatrzymy na wszystko przez palce, można uznać, że jednak wrócił ze słonecznej Kalifornii z tarczą. Mianowicie, cały hałas spowodowała firma Funimation, która ujawniła pierwsze informacje związane z filmem animowanym (bo wokół serialu z Felicią Day panuje grobowa cisza) umieszczonym w świecie Thedas. Dobra, nie są to może fakty, które przyprawią nas o żywsze bicie serca i rumieńce na policzkach, ale trudno kręcić nosem. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

dragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimation

Pierwszy teaser niestety rozczarowuje, lepiej nie mrugajcie, bo możecie go przegapić w gąszczu logo firm, których ukazanie zajmuje około połowę materiału. No, ale dobra – nie, żebym narzekał, w końcu to zwiastun zwiastuna i teoretycznie wiedziałem, że twórcy dadzą nam tylko posmakować niewielki kęs głównego dania. Tyle tylko, że tym razem ten kawałek jest wręcz mikroskopijny.

Fabuła rozgrywa się niedługo po wydarzeniach mających miejsce w „Dragon Age II”. Jak wiemy, Hawke wywołał niemały bajzel w Kirkwall, rujnując przy okazji względną równowagę w Thedas, jaka panowała po buncie Andrasty i powstaniu Zakonu. Templariusze nie podołali wyzwaniu, jaki narzuciła im Boska, dlatego też jedyną nadzieją na powstrzymanie uwolnionych czarodziejów i wypuszczenia na bezbronny świat mrocznej magii krwi jest organizacja Poszukiwaczy. Elita elit, okryta nimbem tajemnic i legend, zdolna przeciwstawić się zagrożeniu.

dragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimationdragon age: dawn of the seeker, funimation

Cóż, o ile nie jestem fanatykiem anime, tym bardziej tworzonego przez amerykańskie studia, to zarys fabularny ma duży potencjał. Poczekajmy na więcej informacji, póki co, daje pewien kredyt zaufania.

„Dragon Age: Dawn of the Seeker” trafi na ekrany w 2012 roku.

Udostępnij:
Udostępnij na Blipie Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Facebooku
Autor: Tokar
Dodano: poniedziałek, 25 lipiec 2011

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się! Nie masz konta? Załóż nowe!



Unikalny kod bezpieczeństwa


krzyslewy
poniedziałek, 25 lipiec 2011 (17:24)
Jeśli walka nie będzie taka jak w DA2, a fabuła, która narazie ładnie się prezentuje nadal taka będzie to może być dobry film choć też nie jestem fanatykiem anime.
bosiaxd
wtorek, 26 lipiec 2011 (09:25)
Ciekawe co z tego wyjdzie ... Nie cierpię anime, ale pożyjemy zobaczymy ;).
Gość
wtorek, 26 lipiec 2011 (11:31)
Nie wiem co to ma wspólnego z anime chyba tylko to Funimation które nie zajmuje się tworzeniem anime tylko wprowadzaniem anime na rynek amerykański
Raion
wtorek, 26 lipiec 2011 (13:03)
Dokładnie. Anime to tylko i wyłącznie produkcja tworzona przez Japończyków - ewentualnie przy współpracy z innym krajem. A ten DA jak jak dotąd w niczym anime nie przypomina. Nie powiem, że mnie ten film nie interesuje, ale gdyby na prawdę pracowało nad tym jakieś dobre Japońskie studio to wyczekiwałbym tego tytuły z niecierpliwością, a na razie obchodzi mnie to tyle co kiedyś animowany Dante's Inferno.