Bard's Tale Recenzja

Czytano: 5324 razy

Bard’s Tale to kolejna odsłona cyklu gier ukazujących się od 1985 roku. Poprzedniczkami były: Tales of Unknown I: The Bard’s Tale (1985), The Destiny Knight (1988) i Thief of Fate (1990). W 1991 roku gracze otrzymali możliwość tworzenia własnych przygód dzięki Bard’s Tale Construction Set. 24 sierpnia 2005 roku odbyła się polska premiera Bard’s Tale wydanej przez Ubisoft, a zrobionej przez firmę Inxile. Wydarzenie to poprzedziła dynamiczna akcja reklamowa połączona ze sprzedażą książek o zbliżonej tematyce, prezentacji fragmentów dialogów i piosenek, które możemy obecnie wysłuchać w grze. Polski dystrybutor – Cenega – zapowiadał rewelacyjne tłumaczenie z udziałem profesjonalnych aktorów, m.in. Piotra Fronczewskiego i Borysa Szyca. Na portalu Wirtualna Polska Bard’s Tale obdarzono oceną 9/10 i dodano następujący komentarz: „Brian Fargo, producent takich gier jak Fallout i Baldur’s Gate, stworzył kolejną wspaniałą, ale zarazem inną niż wszystkie pozostałe grę Rpg”. Czym zatem jest Bard’s Tale? Kolejną grą fabularną zbliżoną do sagi Wrót Baldura? Nic bardziej mylnego. W zasadzie trudno jednoznacznie zaklasyfikować tę grę, nie jest to ani rpg, ani przygodówka. Wbrew szumnym zapowiedziom Cenegi „przebogata gra fabularna o wielowątkowym scenariuszu”, fabuła Bard’s Tale jest do bólu liniowa. Rozmawiając z NPC'ami nie mamy do wyboru kilku linii dialogowych, a tylko dosyć oryginalną opcję nastawienia do rozmówcy: negatywnego lub pozytywnego. W sumie polega to na tym, że możemy być chamscy lub uprzejmi. Wcielając się w postać nieco cynicznego barda nie mamy właściwie czasu na nic innego oprócz obijania oponentów. To właśnie jest głównym celem bohatera. Zadania, które przed nim stoją, nie należą do zbyt wyszukanych – „znajdź artefakt, żeby uwolnić księżniczkę”… metody, którymi się posługujemy są proste jak drzewce halabardy: walka, walka i jeszcze raz walka! Zapomnijmy też o rozbudowanych systemach eliminacji przeciwników znanych chociażby z Temple of Elemental Evil lub z KotORów, w Bard’s Tale musimy tylko klikać jak najszybciej myszką i okazjonalnie wciskać spację (blok).

Bard's TaleBard's TaleBard's Tale

Bard’s Tale nie zachwyca również grafiką. Wynika to z widoku gry „z lotu ptaka”. Dla graczy przyzwyczajonych do rzutu izometrycznego (Baldur’s Gate, Icewind Dale, Diablo itd.) lub swobodnej kamery (Neverwinter Nights, Spellforce…) może się to wydać uciążliwe i mało czytelne. Przez cały czas oglądamy czubek głowy barda, korony drzew, dachy domów i ziemię, po której stąpamy. Nie ma mowy o rozkoszowaniu się widokiem zachodzącego słońca, panoramą górskiej doliny… przeciwników dostrzegamy tylko na minimapce lub kiedy pojawią się blisko nas. Nie rozumiem natomiast skąd dosyć wysokie wymagania sprzętowe (oficjalne są raczej nierealne: procesor: Pentium III, 900 MHz, pamięć: 256 MB, grafika: zgodna z Direct X, system: Windows 98/ME/2000/XP, wymaga: Direct X 9.0, dźwięk: zgodna z Direct X, napęd: DVD-ROM, wymagane: karta graficzna klasy GeForce FX, ATI Radeon X300/9500 lub lepsza). Na szczęście zaletą silnika gry jest zwalnianie tempa akcji w przypadku, kiedy nasz komputer nie daje rady, nie ma żadnych „zwisów”, wychodzenia na pulpit, czy też slide – show’u. Grafika oczywiście jest rodem z konsoli – silnik stworzony przez Snowblind na potrzeby Baldur’s Gate: Dark Alliance.

Na plus można zaliczyć grze doskonałą muzykę utrzymaną w klimacie średniowiecznej Szkocji oraz genialne polskie tłumaczenie w wykonaniu Ryszarda Chojnowskiego. Najważniejszą jednak zaletą Bard’s Tale jest humor. To chyba jedna z niewielu gier, w której główny bohater jest traktowany tak niepoważnie, kolejne zadania są przez niego przyjmowane jako dopust boży… Niezwykle zabawne są też ciągłe kłótnie między bardem i narratorem, podkreślana często motywacja działania bohatera (czyli pieniądze), a przede wszystkim piosenki wykonywane przez np. grupkę pijaków w karczmie („Piwo, piwo, piwo…”) lub trowy naśmiewające się z samego barda.

Bard's TaleBard's TaleBard's Tale

W Bard’s Tale irytuje mnie natomiast traktowanie gracza jak dziecko. Kiedy zdobywamy lepszy jakościowo ekwipunek: miecz, zbroję lub łuk – posiadane przez nas dotychczasowe narzędzia po prostu znikają, zmieniając się jednocześnie w pieniądze. A gdybym tak chciał zachować stary pancerz? Ze względów estetycznych? Zgodnie z takim rozwiązaniem właściwie bohater nie posiada żadnego ekwipunku – każdy zbędny przedmiot zamienia się w brzęczącą monetę, nie musimy też szukać kupców, aby pozbyć się zawadzających nam gratów.

Zakamieniali gracze pecetowi mogą się przerazić też typowo konsolowym systemem zapisywania stanu gry. Nie możemy tego zrobić w dowolnym momencie, ale tylko w nielicznych punktach na planszy. Czasami może to być frustrujące…

Rozbudowa postaci barda jest dosyć ciekawa. Do wyboru mamy 6 cech (siła, zręczność, żywotność, szczęście, charyzma i rytm) oraz 15 talentów (np. parowanie ciężką bronią). Bardzo ważną rzeczą jest poznawanie melodii (16), dzięki którym można przywoływać przydatnych w walce, i nie tylko, towarzyszy. Współczynniki możemy zwiększać również dzięki amuletom znajdowanym w trakcie gry, a dostęp do magii otrzymujemy używając artefaktów.

Bard's TaleBard's TaleBard's Tale

Podsumowując – za niecałe sto złotych otrzymujemy dosyć przeciętną grę, w którą możemy zagrać dla zabicia czasu, ale która nigdy nie stanie się grą kultową. Wielbiciele crpg solidnie się rozczarują, miłośnicy hack n’ slash pokręcą nosami… Bard’s Tale jest na pograniczu wszystkich tych kategorii i zarazem nie należy do żadnej z nich. Hybryda kilku gatunków, odznaczająca się niezłą muzyką, dużą dawką humoru i perfekcyjnym spolszczeniem. Gdyby kosztowała o połowę mniej – uznałbym bez wątpienia, że warto ją kupić.

Plusy Minusy
  • Wszechobecny humor
  • Klimatyczna muzyka
  • Ciekawy system rozwoju postaci
  • Do bólu liniowa fabuła
  • Mało wyszukane questy
  • Uciążliwa kamera
  • Kosmiczne wymagania sprzętowe
  • Lekko infantylna

Udostępnij:
Udostępnij na Blipie Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Facebooku
Ocena Game Exe
6
Ocena użytkowników
Średnia z 10 ocen
8,45
Twoja ocena
brak
Autor: Hawkwood
Dodano: środa, 03 maj 2006

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się! Nie masz konta? Załóż nowe!



Unikalny kod bezpieczeństwa