Tabula Rasa kończy w... śmietniku
Nie od dziś wiadomo, że fortuna kołem się toczy i bywa często sprzedajną dziewką. To stara prawda. Raz się jest na majestatycznym szczycie, innego dnia ląduje się w rynsztoku. Takie same prawa tyczą się branży elektronicznej rozrywki i nie ma zmiłuj. Jakby tego było mało nastał kryzys, wszyscy zaczynają powoli zaciskać pasa i redukować inwestycje, które nie przynoszą zysków. Jak wiadomo od jakiegoś czasu Koreańczykom z NCSoftu skończyła się cierpliwość i definitywnie zamyka rozdział jakim jest kosmiczny MMORPG - Tabula Rasa. Wszystkie serwery zostaną definitywne zamknięte już 28 lutego bieżącego roku i nawet magia nazwiska Lorda Britisha oraz słynnego kosmicznego turysty - Richarda Garriotta - nie zmieniła tej decyzji, gra kopnie w kalendarz dokładnie w tym dniu. Przyczyna - brak satysfakcjonujących zysków.
Nie należy się jednak smucić ! Trzeba jednak patrzeć na pozytywne aspekty tej sprawy ! Po pierwsze - od 21 grudnia nie trzeba płacić abonamentu i można bawić się w świecie całkowicie za darmo (a starzy wyjadacze dostaną specjalny rabat na inne gry NCSoft). Po drugie - sklepy panikują i zachodzą w głowę, jak sprzedać egzemplarze gry, które dotychczas nie zeszły ? Stąd nieziemskie promocje, jak możliwość zakupu produkcji za 96 centów. No, ale co jeżeli pomimo takich cięć, klienci nie łapią się na takie chwyty ? Pozostaje tylko pogodzić się z porażką i postąpić jak pewien kanadyjski sklep - wyrzucić grę prosto na śmietnik.
Niżej już spaść się chyba nie da, co ? Gdyby tak rzucali Mass Effect czy Fallout 3, to w mig pakowałbym walizki i wyemigrowałbym do Kanady.
Dodano: poniedziałek, 05 styczeń 2009











W zasadzie brak mi słów.
Dobre sobie.