Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon – Rekordowa liczba zakończeń

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: wtorek, 2 kwietnia 2013

CD Projekt Red, mówiąc "trzy epilogi" i "trzydzieści sześć stanów świata", celowo pomijał słowo "zakończenia". Epilogi to tylko ostatnie godziny gry, zaś stany świata określają to, jak będzie wyglądał on po ważniejszych decyzjach. Pozostają jednak w dalszym ciągu zakończenia, czyli wszystkie wybory razem wzięte. Te zaś dają znacznie więcej możliwości ukończenia gry...

wiedźmin 3

Ile konkretnie? Nie wiadomo. Serio, twórcom nie chciało zawracać sobie głowy liczeniem – skończyli na 300 możliwych zakończeniach i dali sobie z tym spokój, bo różne odgałęzienia pojawiały się, co chwila. To daje naprawdę dużą liczbę możliwych przejść. Nie można jednak zapomnieć, że różnice pomiędzy zakończeniami mogą być zwykłymi detalami i mogą dotyczyć przykładowo jednego wyboru dokonanego gdzieś na jakiejś wsi mniejszej niż tyłek Zoltana.

Komentarze

Trzeci Kur · wtorek, 2 kwietnia 2013, 12:46
0
Ja już nie wierzę w takie bajery jak "milion pińcet sto dziewińcet zakończeń". Zakończenie, które od innego różni się tylko jakimś drobnym elementem, nie jest dla mnie osobnym zakończeniem.
Jeździec Apokalipsy · wtorek, 2 kwietnia 2013, 12:58
0
Co racja to racja. 300 zakończeń z czego będą się różnić wpisem lub obrazkiem. Bo przecież uratowanie jakiegoś krasnala w misji pobocznej lub zabicie go zmienia postać zakończenia. Wolę żeby były tylko 3 zakończenia ale żeby różniły się wszystkim. A nie 300 które nie różnią się jakąś pierdółką.
Sosna · wtorek, 2 kwietnia 2013, 13:08
0
I tak pewnie będzie, realnych zakończeń będzie tyle co epilogów, najwyżej 2x więcej, a cała reszta to detale.
Charon · wtorek, 2 kwietnia 2013, 21:03
0
Cholera, obawiam się tych wszystkich wspaniałych zapowiedzi, dotyczących najnowszego Wiedźmina. Już oczekiwania wobec W2 były ogromne i owszem, gra była bardzo dobra, może nawet była grą roku, jednak, w moim mniemaniu, do arcydzieła sporo jej zabrakło. Zastanawiam się, co będzie, jeżeli, przy tak napompowanym baloniku, dostaniemy po prostu grę ponownie bardzo dobrą, dla niektórych gorszą, dla niektórych lepszą. W normalnych warunkach, produkcja pokroju W2 byłaby jedną z najlepszych na rynku, jednak po fantastycznych zapowiedziach (świat jak w Skyrimie przy zachowaniu obecnego klimatu?!) dla odbiorców będzie co najwyżej średnia.
Reasumując, jeżeli nie uda spełnić się przedpremierowych obietnic, Redzi mogą sporo stracić, przede wszystkim chodzi mi o zaufanie graczy. Jeśli zaś owe obietnice znajdą pełne pokrycie w rzeczywistości, cóż... W takim wypadku, wydaje mi się, że Planescape będzie musiało ustąpić ze swojego tronu króla RPG.
Wypatrujmy Wiedźmina 3!
Sosna · wtorek, 2 kwietnia 2013, 22:30
0
Jeżeli wydadzą grę równie udaną co W2 to nikt nie będzie miał do nich pretensji. To z czym mamy teraz do czynienia to marketing, trzeba umieć czytać między wierszami i nie brać wszystkiego za pewnik, tak jak to ma miejsce w przypadku tych 300 zakończeń, na tej zasadzie większość gier, w szczególności cRPG, ma po kilkadziesiąt/kilkaset "zakończeń" .
enether · wtorek, 2 kwietnia 2013, 23:35
0
Dostaniecie 3 zakończenia jak w ME3

A mnie zastanawia czy znowu kluczowe punkty dla zadań będą celowo rozpiedzielone po przeciwnych końcach mapy.
sirgrubhy · piątek, 5 kwietnia 2013, 21:20
0
Charon. Niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią. Król pozostanie na swoim miejscu. Torment forever!!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...