szczury_wroclawia_szpital

Tłusty Czwartek #119 – Wokal!

Muzyka... Fajna rzecz, nie? Można posłuchać, potańczyć (w moim przypadku poudawać skacząc wokół niczym zalecający się małpiszon), pośpiewać (albo powyć). Można też w ogóle tworzyć muzykę własnym głosem.

T³usty czwartek

Zainspirowana komplementami na temat mojego głosu (uzbieranymi przed dobrych parę lat od nieśmiałych ludzi potakujących głową na pytanie czy "dobrze śpiewam?") oraz poniższego filmiku podpatrzonego u Danego na tak zwanym "fejsie", zdecydowałam się dzisiaj na wypróbowanie mojego talentu wokalnego. Pracuję teraz na pewnym gospodarstwie i nie chcąc zniewalać innych przedstawicieli własnego gatunku postanowiłam najpierw zaszczycić swoim głosem publiczność bardziej... zwierzęcą.

Ciężka ta praca na tym gospodarstwie, mówię Wam. Dużo dźwigania, noszenia, układania i ciągłego wspinania się na dachy. Zwierzęta niewdzięczne wybrzydzają karmą i nigdy nie chcą wyjść na pole wtedy, kiedy ja tego wymagam. Chcąc wprowadzić je więc w lepszy nastrój zaczęłam sobie nucić właśnie (podobnie jak na filmiku) główny motyw muzyczny z Tytanika. Nucę sobie tak, nucę i przerzucam to siano z jednej kupy na drugą aż usłyszałam za sobą ciche stukanie i chrupnięcie. W ciemności godziny piątej rano nie zauważyłam niczego za sobą, więc kontynuowałam pracę. Dopiero po rozjaśnieniu się nieba, czyli jakieś pół godziny potem, poszłam na krowie pokoje, żeby szanowne lejdis wyprowadzić na pole. Okazało się jednak, że nikogo tam nie było!

Skonfundowana wyszłam na pole, aby zobaczyć całą zwierzęcą bandę wymykającą się równym, zorganizowanym szeregiem jak najdalej od naszej szopy. Krowy jakoś nadzwyczajnie nie potykały się dzisiaj o łańcuchy, pies nie próbował podgryzać im ogonów, gęsi wcale się nie kłóciły, a kury prowadziły świeżo i przedwcześnie wyklute maluchy za sobą. Szczerze mówiąc nie wiem co tak na nie wpłynęło, że zdecydowały się chociaż raz ze mną współpracować, a kurczęta nawet wykluły się przedwcześnie, ale zamierzam się dowiedzieć! Macie może jakieś pomysły? Jakby szło tak dalej to narobiłabym się na gospodarstwie tak mniej niż bardziej i wcale by mi to nie przeszkadzało! Czekam na Wasze porady!

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...