Niedzielniak #5 – Kiedy Rangera nie ma...


Pewnie Ranger się zeźli, że mu tutaj buszowałam, ale... jest tak piękna pogoda, że nie mogę tak po prostu zostawić niedzieli bez publikacji. Jeszcze zaczniecie się nudzić i wyjdziecie na dwór. Zaczniecie uprawiać sport albo, co gorsza, ogólnie prowadzić zdrowy tryb życia? Spokojnie! Trzymamy rękę na pulsie. Możecie pozostać w domowym chłodku i olać słońce!

komixxy, słońce, nie

Artykułów, o dziwo, przy tych majowych lenistwach (pozdrowienia dla szczególnie leniwych maturzystów) trochę się nazbierało. Mam trochę o "Wiedźminie 2", trochę o "Skyrimie", a nawet coś o "Divine Divinity". Lwia część pracy przypadła naturalnie pracowitemu pajęczakowi – Courunowi Yauntyrr, jednak po cegiełce dorzuciłam jeszcze ja, Ati oraz Matthias Circello.

A u was jakie nastroje? Czujecie już lato i wakacje, czy mroźne kroki nadchodzącej sesji?

A oto lista artykułów:

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia niedziela, 19 maja 2013, 21:11 napisał

Pewnie Ranger się zeźli, że mu tutaj buszowałam





Ranger miałby być zły, za to, że ktoś "odwalił" za niego robotę?




Nieeeee...
Odpowiedz
Gdyby potrafiło, zapewne moje serce by się radowało.
Odpowiedz
Ati, odnajdziemy "radość" twego serce, daję Ci słowo. Gdybyś tylko nie kosztowało wody Lete, byłoby nam łatwiej. Na szczęście mamy ślad. Tezeusz, po tym jak powrócił z Sigil, gdzie był jednym z więźniów Labriryntu Pani, rzekł mi, iż natknął się na pewną wzmiankę o radości Lav. Wąska ścieżka naszego tropu prowadzi nas zatem ku Zachodniej Pustyni, kraju na który legł cień Seta.
Odpowiedz
← Nowości

Niedzielniak #5 – Kiedy Rangera nie ma... - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...