Gra o Tron

Uh, ta ścieżka dźwiękowa zasługuje na uwagę.
Nie kryję, że serial wzbudził moją uwagę ze względu na Sean'a i gdyby nie jego twarz, to bym przeszedł obok obojętnie. Śmierć postaci była rozczarowaniem, ale sądzę, że produkcja będzie również dobra i bez niego.
Chociaż znając filmowców i ich metody... nie zdziwiłbym się jakby jakoś cudownie Ned wrócił do życia, czy też może zaczną go pokazywać w formie ducha albo jakiejś retrospekcji ; p
Odpowiedz
Zna ktoś info na temat drugiego sezonu? Jeśli tak to proszę sypnąć.

Od chwili gdy sobie wieczorkiem(w wakacje) gdzieś około 21 z nudów zacząłem oglądać sobie serial polecany przez wujka. 10 godzin później byłem zmuszony wyłączyć DVD bo okazało się że cały sezon miał tylko tyle odcinków. Dawno takiego mindfucka nie przeżyłem, i było warto.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Bishin dnia sobota, 17 września 2011, 00:58 napisał

Zna ktoś info na temat drugiego sezonu? Jeśli tak to proszę sypnąć.

Od chwili gdy sobie wieczorkiem(w wakacje) gdzieś około 21 z nudów zacząłem oglądać sobie serial polecany przez wujka. 10 godzin później byłem zmuszony wyłączyć DVD bo okazało się że cały sezon miał tylko tyle odcinków. Dawno takiego mindfucka nie przeżyłem, i było warto.


2 sezon zacznie się 19/21(nie pamiętam dokładnie) kwietnia, Renly (starszy brat Joffreya) ożeni się. Wiadomo, że akcja s2 będzie się dziac również za wielkim murem. Odbywają się castingi w celu pozyskania 2tys. ludzi ze zdolnościami w dziedzinie łuków, broni i prawidłowego zachowania się w walce, czyli najprawdopodobniej bedziemy swiadkami wielkiej bitwy (lannisterowie vs pólnoc?). Ponownie zostaniemy uraczeni 10 odcinkami, z czego do odcinka 9 scenariusz ma napisac sam George R.R. Martin.
Zdjęcia kręcone są w Irlandii(Zamurze), w Chorwacji(południe Westeros oraz ziemia nad Morzem Letnim) i w Irlandii (północ Westeros i rejon rzeki Trident).
Ciekawostka- twórcy coraz bardziej odchodzą od fabuł książki, przekształcając ją według własnego uznania.
Odpowiedz

Cytat

Renly (starszy brat Joffreya)


Renly nie jest starszym bratem tylko... prawie wujkiem : D Poza tym to rzeczywiście istotna informacja odnośnie fabuły, na pewno na tyle, by wymienić jedynie ją ; d
Odpowiedz
Jak ktoś chce znać fabułę sugeruję przeczytać po prostu książki... mniej domyślania będzie;)
Odpowiedz
Taa... a blogi filmowe mają się coraz lepiej (że wspomnę Hobbita). Przykładem informacje o drugim sezonem "Gry...". Dla tych, którzy nie chcą sobie psuć, lepiej jednak nie oglądać.
Postaci
http://www.youtube.co...layer_embedded
Lokacje (coś pięknego!)
http://www.youtube.co...layer_embedded

I wrażenia panów z Nowej Fantastyki z facebooka.
"Redakcja widziała dwa pierwsze odcinki drugiego sezonu "Gry o Tron". Redakcja jest pod wrażeniem. Redakcja uważa, że jest lepiej, niż w pierwszej serii. Widać wysoki budżet, jest więcej humoru, bardzo dużo się dzieje, a Tyrion jest w szczytowej formie."
http://www.facebook.c...a/188446914947
Odpowiedz
I jak się Państwu podobał pierwszy odcinek?
Odpowiedz
W sumie to taki nijaki. Ot, odcinek-informator, który powiedział kto co teraz robi i przedstawił nowe postaci. Drugi trochę ciekawszy, ale ze względu na ilość postaci, a co za tym idzie - wątków - pokazał niewiele, a do tego jeszcze po łebkach. Zainteresował mnie za to motyw z Crasterem.
Ewidentnie powinienem po prostu sięgnąć po książkę;p
Odpowiedz
Wiciek, znalazłeś grób Night's Kinga

Odcinek 1 - słaby, jak początek 2 tomu. Ewentualnie Melisandre ujdziaśna.

Kuro - powinieneś.
Odpowiedz
Trzeba powiedzieć, że po pierwszych dwóch wprowadzających odcinkach całość rozwija się w najlepsze na najlepszym poziomie Odcinek 5 - Tyrion genialny, przyzwoicie zrobione Harrenhall, świetna scena z Tywinem i Aryą.

[Dodano po 4 dniach]

A oto coś dla fanów Tyriona http://www.youtube.co...?v=qYNeT2nzEgA
Odpowiedz
Ja uważam , że ten serial jest dobry a nawet bardzo dobry ale za dużo jest w nim seksu jak dla mnie, bo co druga scena to sex ale i tak mi się podoba.
A long time ago in a galaxy far, far away....
Odpowiedz
W końcu wybitny odcinek "Gry o Tron" i widać, że duet Martin-Marshall to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Stworzyli coś, co świetnie dopełnia książkę, a nie stara się ją usilnie poprawić (co owocuje jedynie spłycaniem i dziurami w scenariuszu). Zdecydowanie mistrz powinien dostawać więcej niż jeden epizod w sezonie, może wtedy nie byłoby różnorakich irytujących głupotek i bezmyślnych zmian, które radośnie wprowadzają Benioff oraz Weiss.

Bitwa została przedstawiona bardzo dobrze Wiadomo, zważywszy na ograniczenia budżetowe i czasowe, nie mogło być mowy o gigantycznym rozmachu znanym z kart powieści, lecz według mnie wersja telewizyjna nieźle się broni. Jest widowiskowo (smoczy ogień), krwawo (scenki z Ogarem i Stannisem) i emocjonująco. Owszem, można narzekać, że za mało statystów albo że scenka z odbijaniem bramy za krótka, ale to są tylko drobne detale, które nie przeszkadzają w odbiorze całości. Na szczególne wyróżnienie zasługuje również fakt, że straszliwie smacznie przedstawiono chwile przed bitwą, gdzie każdy bohater stara sobie radzić inaczej ze stresem (piciem na wesoło czy smutno, w ramionach kochanki czy przygotowywaniem się na najgorszy scenariusz), lecz pomimo pokerowej twarzy, każdy z nich trzęsie portkami i ma małą wiarę w ostateczny sukces.

Jednak rzeczą, która szczególnie cieszy jest pewne "naprostowanie" głównych postaci, że się tak wyrażę Stannis wreszcie zachowuje się jak zimnokrwisty wojak - totalny "badass" zdeterminowany, aby sprawiedliwości stała się zadość i do osiągnięcia swoich celów. Pomijając ten dziwny uśmieszek przed batalią, z tych ciepłych kluch przeżywających kryzys wieku średniego zostało jedynie wspomnienie. "Ogar" również przestał odgrywać praworządnego sługę i skończył owijać w bawełnę - pokazał trochę swojego charakterystycznego brudu oraz bezlitosnej szczerości, która czyniła go najmniej zakłamanym człowiekiem w Westeros ;P Joffrey znów zaczął się zachowywać jak rozpieszczony gnojek, który w chwilach słabości rozpaczliwie szuka spódnicy mamusi, a nie socjopata oderwany całkowicie od rzeczywistości. Nawet Cersei i Sansa, które niesłychanie mnie irytowały przez cały sezon, teraz wspinają się na wyżyny.

Klimat, klimat, klimat... Wiele można napisać dobrego - konwersacja Tyriona z Varysem, historyjka opowiadana Tommenowi i wtórujące jej przebłyski z ostatnich chwil bitwy, Bronn jak zwykle kradnący każdą scenę czy "Deszcze Castamere" jako znakomita puenta. Konkludując - tak to powinno wyglądać.
Odpowiedz
Zgadzam się, zgadzam się, w dużej mierze kopiuj-wklej. Bitwa - może to nie było oblężenie Minas Tirith, ale podobało się, choć już miałem dyskusję z takimi, co to mówią o przyciemnianiu kadru, żeby ukryć bidę i niedoróbstwo post produkcji, brak dynamicznych przejazdów przez pole bitwy

To, czego nie mogę zrozumieć i zaakceptować, to zmiana wątku Półrękiego, Jona i Ygritte - po cholerę robili ze Snowa łamagowatą ciotę, która nie umie trafić dziewki w łeb oparty na kamieniu? Po co kazali mu za nią ganiać i dać się złapać jak cymbał? Cała koncepcja Jona jako wytrawnego szermierza, jego miłosierdzie względem Ygritte i plan Quhrina z przejścia przez jaskinie (książki, książki ) bierze w łeb. Dziwne.

Ale tak, klimat jest na pewno, napięcie również. Wątki prowadzone nadal dobrze, Tyrion wymiata jak zwykle. Stannis - zaczął mnie wreszcie przekonywać do siebie. No i jeszcze ten słynny, zgrany niczym "Hiszpańskie Dziewczyny" utwór - http://www.youtube.co...?v=TExa2ynvyRA
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Tokar dnia wtorek, 19 kwietnia 2011, 22:16 napisał

No i ostatnia scena z Khalem Drogo również nie przypadła mi do gustu, to wyglądało tak jakby zgwałcił Daenerys

„Zawsze brał ją od tyłu,tak jak to robią wszyscy Dothrakowie , za co Dany była mu wdzięczna , ponieważ w ten sposób pan maż nie widział łez na jej twarzy, a ona mogła zatkać usta poduszkom, by stłumić okrzyki bólu. Kiedy kończył, zamykał zwykle oczy i zaczynał chrapać cicho. Dany leżała obok niego zbyt obolała żeby zasnąć”

„Którejś nocy zdecydowała że dłużej nie wytrzyma, raczej zabije się, niż…”

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Tokar dnia środa, 20 kwietnia 2011, 18:48 napisał

Tutaj nie dość, że pan Mamoa się nie popisał, to jeszcze wyglądało to na typowy gwałt - ściągaj kieckę, nadstawiaj tyłek, a jak Ci się nie podoba, to i tak mam to gdzieś, bo już odsznurowałem portki.




Jesli to nie jest gwałt, to ja już nie wiem co nim jest
Najgorsze jest jednak, że mistrzu Martin uważa, że kobieta do gwałtu może przywyknąć, a nawet go polubić!!

„Nawet noce niosły ze sobą ulgę, a jeśli, a jeśli zdarzało się jej krzyknąć, kiedy Drago ją ujeżdżał, to nie zawsze był to okrzyk bólu”

I proszę, nie ma zespołu stresu pourazowego, ani zaburzeń w sferze seksualnej...gwałt bolesny, ale "pozytywny"

Serial jest świetny, ale książki Martina obfityja w tak wiele absurdalnych scenek, że cytatami zapełniłaby kilka stron, jak ktoś może pisać takie bzdury?
Odpowiedz



Sygnaturowy elementarz gifów awaryjnych - używać tylko w ekstremalnych przypadkach:

SPOILER







Jak masz w poście kaczeńcowyˆ dopisek, istnieje duża szansa, że jest on mojego autorstwa.

Odpowiedz
← Filmy/Seriale

Gra o Tron - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...