Napisano: 16 lutego 2019, 14:22 · #1
0

nomen omen

Twórczość Marty Kisiel jest zachwalana przez wielu recenzentów i cieszy się dużą popularnością. Ostatnio coraz więcej się o niej słyszy, a to przy okazji "Toni", a to przy okazji "Pierwszego słowa" – oba tytuły wydano w ubiegłym roku, zaś w marcu ukażą się "Oczy uroczne", trzeci tom "Dożywocia". Tempo pisania – imponujące.

"Nomen Omen" to starsza pozycja, z 2014 roku. Niedawno wznowiona może wydawać się dobrym wyborem na początek. Taka i mi się wydawała, ale jeśli jest reprezentatywna dla książek polskiej pisarki, to pozostałe wolę odpuścić.

Salomea Klementyna Przygoda ma zwariowaną rodzinkę. Chcąc zaznać trochę wolności, zamieszkuje we Wrocławiu, u starszych pań, i tu zaczyna się robić dziwnie. W domu dochodzi do zjawisk raczej paranormalnych, a Salka mieszkanie dzieli z papugą zajadającą wafelki, Royem Keane'em. Sytuacja robi się jeszcze dziwniejsza, gdy bohaterkę próbuje utopić jej własny brat.