Napisano: 13 stycznia 2019, 21:33 · #1
0

grzechy imperium

Brian McClellan zyskał rozgłos i uznanie dzięki "Trylogii magów prochowych". Teraz szykuje ładunki do cyklu "Bogowie krwi i prochu", którą rozpoczyna tom "Grzechy Imperium".

Fatrasta dopiero staje się krajem. Wywalczyła sobie wolność, ale jej lud to mieszanka oportunistów, osadników, przestępców, idealistów i autochtonów, która dopiero stopi się w jeden naród. Nie jest to jednak proces łatwy i prosty. Krainą targają niepokoje wewnętrzne i tylko lady kanclerz ze wsparciem swej tajnej policji jest w stanie utrzymać porządek. Jednak niedawne odkrycia wskazują, że wkrótce nadejdzie burza, na którą ci ludzie nie są gotowi. Do jej odparcia będą potrzebni wielcy bohaterowie i utracona władza. Wśród tych pierwszych są: szpieg szukający i skrywający niebezpieczne sekrety, stary weteran, który za swe zasługi został zesłany do piekła, oraz generał najemników po przejściach.

Stworzenie nowej historii w znanym uniwersum może być problemem. Jednak fabułę poprowadzono w taki sposób, by powiązania z dotychczasowymi dziejami były w odpowiednio wyjaśniane dokładnie wtedy, gdy jest to konieczne. Dzięki temu mamy pełen obraz sytuacji. Można snuć samodzielne przypuszczenia co do dalszego rozwoju wydarzeń, ale nie ma spoilerów. Zdrowy kompromis.

Każde życie, które pochłonę, czyni mnie silniejszym.