Piąty dodatek do World of Warcraft? Czemu nie!
Wciąż czekamy na premierę czwartego oficjalnego rozszerzenia do sieciowego świata World of Warcraft a tu już pojawia się informacja o tym, że na Pandarenach się nie skończy. Paul Sams zapewnia, że szóste rozszerzenie znajduje się w planach Blizzarda.
Z wizytą u Blizzarda pojawili się redaktorzy serwisu CVG, którzy zadali pytanie o możliwe kolejne rozszerzenia sieciowego świata Warcrafta. Odpowiedź była krótka: "Oczywiście - i nawet wiem czym jest następne rozszerzenie". Słowa te należy traktować na poważnie, bowiem padły z ust dyrektora ds. operacyjnych, Paula Samsa.
Próżno jednak liczyć na jakieś szczegółowe informacje dotyczące tego, jaki też obszar i jaka linia fabularna stanie się udziałem szóstego rozszerzenia. Póki co jest na to zbyt wcześnie, co podkreśla Sams: "Ja widzę świetlaną przyszłość World of Warcraft. Sądzę też, że Mists of Pandaria wprowadzi duży powiew świeżości do najlepszego moim zdaniem MMO. Uważam, że liczba osób, które grają w ten tytuł i poziom okazywanego przez nie entuzjazmu jest wystarczającym argumentem na poparcie tej tezy".
Jakieś pomysły co do umiejscowienia szóstego rozszerzenia? Może powróci bardziej wyeksponowany wątek walki Hordy z Przymierzem?
Coraz mniej osób gra w "World of Warcraft"!
Niemal z dnia na dzień spada ilość osób grających w popularną grę MMORPG - "World of Warcraft". Jeszcze w listopadzie było to 10.3 miliona graczy, a 3 miesiące później liczba spadła o 100 tysięcy. W przypadku Polski, wcale się się dziwię, ponieważ ceny za abonament są przerażające.

Blizzard zaproponował darmową kopię "Diablo III" dla każdego, kto wykupi roczny abonament w "World of Warcraft". Można powiedzieć, że inicjatywa przyniosła efekt bowiem "Annual Pass" został wykupiony przez milion osób.
Nowe fan arty z Warcrafta
Blizzardowska sekcja fan artów, czyli prac stworzonych przez fanów, powiększyła się o pięć nowych prac z uniwersum Warcrafta.
Dwie z nich możecie zobaczyć powyżej, zaś pozostałe znajdują się w rozwinięciu newsa. Jeśli także chcecie, aby wasza praca trafiła do wspomnianej wyżej sekcji, powinniście udać się pod ten adres.
... czytaj dalej!Blizzard: Diablo III może wchłonąć graczy World of Warcraft
Nie jest tajemnicą, że od wielu lat Blizzard konkuruje praktycznie sam ze sobą, a jego gry wciąż niepodważalnie zasiadają na tronach trzech różnych gatunków. Dlatego też gracze, którzy codziennie mordują przebrzydłe tałatajstwo oraz eksplorują świat Azeroth czy Sanktuarium, mogą spać spokojnie i nie martwić się o to, że pewnego pięknego poranka zastają kompletnie wyludnione lub, co gorsza, zamknięte serwery. Konkurencja jest zawsze o kilka lat do tyłu i nie wygląda na to, żeby cokolwiek mogło zagrozić pozycji „Zamieci” jako hegemona na rynku.
Przychodzi jednak pewien okres, kiedy dumna firma zapowiada nowy projekt i wraz z szaleńczą ekscytacją, pojawia się ziarnko niepewności. „World of Warcraft” wciąż dzieli i rządzi, ale na horyzoncie majaczy jego młodszy braciszek „Titan”, a już za chwileczkę, już za momencik na półkach sklepowych wyląduje „Diablo III”. Co się stanie za te kilkanaście miesięcy? Jeden ze współzałożycieli Blizzard Entertainment, Frank Pearce, zdaje sobie sprawę, że z tego powodu wirtualnemu Azeroth może ubyć kilka milionów graczy. Co ciekawe, większego rywala upatruje nie w nowym MMO, ale w wielkim powrocie Pana Grozy.
„Trudno orzec [czy „Titan” przejmie graczy „World of Warcraft”]. Uważam, że na pewien krótki czas będziemy mogli zaobserwować stopniową utratę subskrybentów „World of Warcraft” na rzecz „Diablo III”, gdyż oba tytuły zapewniają podobny typ rozgrywki. Owszem, może nie do końca identyczny, aczkolwiek obie gry czerpią garściami z gatunku cRPG.
... czytaj dalej!Duncan Jones pragnie zekranizować „World of Warcraft”
Jeżeli nie kojarzycie nazwiska to podpowiem, że to ten gość, który za paczkę fistaszków stworzył genialny film science-fiction - „Moon”. Jones obecnie wszystkie siły skupia na nowym autorskim projekcie, „Kod nieśmiertelności”, aczkolwiek w wolnych chwilach już aktywnie rozmyśla, w co włoży swoje uzdolnione ręce po jego ukończeniu. Jako że reżyser jest tak naprawdę zapalonym graczem, zamarzyła mu się ekranizacja gry komputerowej. Jak sam przyznaje, poważnie zainteresowany jest przeniesieniem na duży ekran arcydzieła Blizzard Entertainment – „World of Warcraft”.
Problem jednak w tym, że prawa do ekranizacji posiada już Sam Raimi, a patrząc na jego wypełniony po brzegi grafik (obecnie jego priorytetowym celem jest film „Oz, the Great and Powerful”), na kinową przygodę w świecie Azeroth możemy jeszcze długo poczekać. Chodzą jednak plotki, że panowie chcą pójść na pewien układ. Wedle dżentelmeńskiej umowy Raimi zostanie tylko producentem tytułu, a to właśnie Jones ostatecznie zasiądzie na stołku reżyserskim. Na pierwszy rzut oka taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny, tym bardziej, że wizje obu panów, związane z filmowym „World of Warcraft”, zaskakująco się pokrywają.
... czytaj dalej!Jak gra się w „World of Warcraft” przy pomocy Kinecta?
Chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu Kinecta i innych tego typu kontrolerów ruchowych. Ostatnie czego pragnę po ciężkim dniu w pracy lub godzinach spędzonych na uczelni, jest robienie wygibasów przed telewizorem, gestykulując przy tym niczym naćpany raper. Chcę rozsiąść się wygodnie na moim obrotowym krzesełku, napić się czegoś mocniejszego i zrelaksować się, jak Bóg przykazał, przy jakimś dobrym cRPG. Jak mam ochotę pobiegać czy poćwiczyć, to wychodzę na zewnątrz albo idę na jakąś siłownię, a nie robię z siebie idioty przed monitorem. Mam nadzieje, że to tylko chwilowa moda i koncept ten umrze tak samo, jak te słynne wirtualne hełmy. Póki co, jestem skazany na to cudo i muszę o nim informować. Parszywa robota, ale tematu czasem się nie da ominąć.
Do niedawna Kinect był kojarzony z prostymi, familijnymi gierkami, które nie grzeszyły jakąś głębią czy rozbudowaniem. Nie wszystkim taki stan rzeczy się podobał i szybko znalazło się kilku zapaleńców, którzy przy pomocy odpowiednich „hacków”, zaczęli wykorzystywać urządzenie i dobrodziejstwo jego oprogramowania do własnych, często szalonych celów. Jednym z dobrych przykładów takich działań, jest praca grupki amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy postanowili zaprezentować jak w przyszłości może wyglądać gra w „World of Warcraft”.
... czytaj dalej!Nowe zwierzaki w sklepie
Blizzard poinformował, iż w Blizzard Store dostępne są dwa nowe zwierzaki - towarzysze podróży naszych postaci w sieciowym World of Warcraft.
Zarówno Moonkin Hatchling, jak i Lil' Ragnaros, zostały wycenione po $10 za sztukę. Zakupując pierwszego z nich (w wersji dla Przymierza lub Hordy) do 31 grudnia 2010 sprawimy, iż połowa wpływów zostanie przekazana na pomagającą dzieciom organizację Make-A-Wish. Blizzard chwali się, iż w podobnej akcji rok temu przy okazji pojawienia się Pandaren Monk, firma przekazała wspomnianej już fundacji środki w wysokości blisko miliona dolarów.
Szczegółowe informacje, wraz z opisami nowych milusińskich, znajdziecie pod tym adresem.
„World of Warcraft” śrubuje kolejne rekordy popularności
W branży gier komputerowych już dawno temu utarło się, że gdy mówisz „MMO” – myślisz „World of Warcraft”. Trudno się temu dziwić, gdyż tytuł od sześciu lat jest zwyczajnie bezkonkurencyjny w swoim gatunku, co rusz zbiera różnorakie nagrody i wyróżnienia, a z miesiąca na miesiąc zainteresowanie grą ciągle rośnie, śrubując kolejne rekordy popularności. Blizzard przyzwyczaił nas do gier długowiecznych, dopracowanych i morderczo grywalnych, ale trzeba otwarcie przyznać, że to właśnie „World of Warcraft” jest ich najlepszym dzieckiem. No cóż, przynajmniej najbardziej dochodowym.
Konkurencja może tylko składać ofiary z bydła i rzucać paskudne klątwy na ludzi z Irvine, bo to oni wciąż nadają ton oraz kradną im wiernych subskrybentów, doprowadzając do ich upadku. Jak się niestety okazuje, rywale muszą modlić się do złych bogów, gdyż dzisiejszego dnia Blizzard znów ma powody do zadowolenia. Przyczyna? Baza abonentów „World of Warcraft” wynosi obecnie ponad 12 milionów graczy.
... czytaj dalej!Wrzesień z kalendarzem World of Warcraft
Udostępniono już dziewiątą tapetę w ramach kalendarza dla fanów gry World of Warcraft.
Wrzesień przywita nas typowo jesiennym krajobrazem. Wszelkie rozmiary tapety do pobrania są dostępne pod tym adresem.






































