Fallout 3: Mothership Zeta - pierwszy screen

Czytano: 1464 razy

Szczerze mówiąc, gdyby ktoś kilka lat temu przedstawił mi niecodzienny koncept, połączenia filmu "Dzień niepodległości" z postapokaliptycznym uniwersum Fallouta, puknął bym się w czoło i w mig wystukałbym numer do szpitala psychiatrycznego, mieszczącego się w podwarszawskich Tworkach, w celu poinformowania pracujących tam lekarzy, o przygotowaniu ciepłego posłania dla nowego pacjenta. Powiedzmy bez ogródek, pomysł wysłania przybysza z Krypty na orbitę okołoziemską, aby na krążącym tam statku kosmicznym uratował świat, przy okazji skopawszy tyłki kilku wkurzonym kosmitom, wydaje się (mówiąc dosadnie) mocno popieprzoną propozycją i bredzeniem szaleńca.

Jednak co nam wydaje się co najmniej dziwne, dla speców z Bethesda Softworks jest idealnym zarysem dla nowego mini-dodatku do wielokrotnie nagradzanego Fallouta 3. Ba, to nawet powód do dumy i ogromnej satysfakcji, gdyż mogą wzbogacać oryginalny świat, zrodzony w umysłach geniuszy z Black Isle Studios, o tak ważne elementy jak: spacerowanie w przestrzeni kosmicznej, niegodziwi kosmici oraz laserowe bronie obcej cywilizacji. Genialne! Dlaczego Tim Cain i jego paczka nie wpadli na ten zacny koncept wcześniej? Bo nie byli takimi wizjonerami i geniuszami marketingowymi, jakimi są Emil Pagliarulo wraz z Toddem Howardem, zapewne odpowiecie. Dzięki Bogu, w końcu ta marka wpadła w ręce kogoś, kto wie czego pragną tysiące fanów skupionych wokół sceny Fallout i którzy wiedzą, jaką ścieżką powinien iść gatunek cRPG.

Ale, ale... skończmy z tymi dywagacjami, bądźmy przez chwilę poważni i przejdźmy do meritum informacji. Niemiecki magazyn PC Action opublikował pierwszy obrazek prosto z nadchodzącego dodatku Mothership Zeta. Oczywiście za sprawą fanów ekskluzywny materiał szybko wyciekł do sieci i już dziś możemy go podziwiać w pełnej krasie (ale nie spodziewajcie się jakiejś zadziwiającej jakości). Ponoć wszystkie serwisy zajmujące się tematyką falloutową są obecnie na skraju ekscytacji z powodu owego screena, a więc popłyńmy razem z prądem i też się nim trochę po podniecajmy. A co, ktoś nam zabroni?

Mothership Zeta - pierwszy screen

Jak można samodzielnie wydedukować, obrazek rysuje nam obraz mieszkańca Krypty, dziarsko walczącego "za wolność naszą i waszą" z krwiożerczymi kosmitami, gdzieś na orbicie okołoziemskiej. Boże, widzisz i nie grzmisz...

Tak czy siak, dodatek trafi na wirtualne półki sklepowe już 28 lipca. Rozszerzenie przeznaczone jest dla posiadaczy komputerów osobistych i Xbox360 (czyli posiadacze konsoli Sony znów obejdą się smakiem). Po więcej informacji zapraszam do naszych partnerów z Trzynastego Schronu. Szczególnie polecam cykliczny, że tak to ładnie nazwę, periodyk Uqahsa pod tytułem "Garść wywiadów", gdzie możecie poczytać, w naszej ojczystej mowie, jakie to czasem dziwy i cuda wygadują panowie z Bethesdy. W dzisiejszym odcinku - Mothership Zeta i silnik Gamebryo. Oj... będzie się działo.

Udostępnij:
Udostępnij na Blipie Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Facebooku
Autor: Tokar
Dodano: piątek, 10 lipiec 2009

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się! Nie masz konta? Załóż nowe!



Unikalny kod bezpieczeństwa


Holden
piątek, 10 lipiec 2009 (22:54)
he he, świetny tekst Tokar. Miejmy nadzieje że to ostatnia wielka wizja cioci Beth i projekt biznesowy pod nazwą F3 jest zakończony. Nadzieja jak zwykle umiera ostatnia, i liczmy na to że Fallout: New Vegas tworzony przez obsydiana i Chrissa Avallona będzie zupełnie czymś innym niż F3.
Tokar
sobota, 11 lipiec 2009 (16:33)
Cytat
Miejmy nadzieje że to ostatnia wielka wizja cioci Beth i projekt biznesowy pod nazwą F3 jest zakończony.


Raczej już tak. Silnik się starzeje, a pięć dodatków to i tak o trzy za dużo (zawsze uważam, że lepiej wypuścić dwa, ale dające zabawę na 10 godzin, niż takie 'kleksy fabularne'). Poza tym Bethesdzie kończą się już pomysły i raczej będą się bawić w tworzenie nowego TES'a, niż w kolejny dodatek do F3. Choć kto ich tam wie...

Cytat
Nadzieja jak zwykle umiera ostatnia, i liczmy na to że Fallout: New Vegas tworzony przez obsydiana i Chrissa Avallona będzie zupełnie czymś innym niż F3.


Podchodzę mocno sceptycznie do tego projektu, co już pisałem ;) Niby to Obsidian (choć nie jestem jakimś wielkim fanem Neverwintera), ale prawa do marki, a co za tym idzie, ostateczne słowo ma Bethesda. Wątpię, żeby Howard i jego paczka wypuścili coś, co w ich mniemaniu się nie sprzeda. Pożyjemy, zobaczymy.